Czy każdy może zaistnieć w sieci i rzucić pracę na etacie?

Czy każdy może zaistnieć w sieci i rzucić pracę na etacie?

Zastanawiałyśmy się nad tym pytaniem ostatnio w kontekście podsumowania ostatnich 4 pełnych miesięcy 2016 roku względem podopiecznych, których prowadzimy lub długi czas prowadziłyśmy, jeśli chodzi o marketing i promocję ich marki w Internecie.

Nie padła jednoznaczna odpowiedź, a przemyślenia były długie, w związku z tym postanowiłyśmy się nimi podzielić z Tobą na łamach naszego bloga.

Być może jesteś jedną z tych kobiet, która obserwuje sukces innych, zamiast zacząć działać, z przekonaniem, że wciąż czegoś Ci brakuje. A może właśnie to Ty powinnaś wyjść ze swoim pomysłem do świata?

Albo – z drugiej strony – może to właśnie Ty wciąż pchasz się na pierwsze strony różnych magazynów, wydaje Ci się, że Twój temat jest jedyny i niepowtarzalny, a tymczasem sprzedaż nie idzie po Twojej myśli, bo… czegoś brakuje?

Przekonaj się, czego Ci trzeba, aby zaistnieć w sieci i rzucić pracę na etacie.

Dziel się swoim doświadczeniem w branży, a nie kopią teorii

Odbiorcy – jeśli choć na chwilę zwrócili na Ciebie uwagę, to dlatego, że szukają świeżej krwi. Chcą wiedzieć więcej w temacie, który ich interesuje; chcą poznawać nowe historie i kolejne odkrycia. Bardziej, niż kolejna historia o wyjściu z domu alkoholików i odniesienie sukcesu wbrew wszelkim przesłankom, interesuje ich to – czego nowego i czego innego to doświadczenie Cię nauczyło. Interesuje ich, z jakimi emocjami musiałaś się zmagać i kiedy oraz dlaczego nastąpił kolejny moment przełomowy.

Wszyscy znamy te techniki, których uczą nas coachowie na temat wizualizacji swoich marzeń, prawda? Wszyscy znamy hasło, pt.: “Możesz wszystko”…

Ale, co w Tobie jest takiego, że wypowiedziane przez Ciebie, pociągnie tłumy, a wypowiedziane przez kogoś innego, zostanie nieusłyszane, a w niektórych przypadkach głośno wyśmiane?

Skup się na tym, aby dzielić się swoim doświadczeniem i swoimi lekcjami życia. I nie zrozum nas źle – przecież wszyscy czytamy książki i wiemy, że często to, do czego się doszło (jeśli chodzi o przemyślenia) zostało już dawno spisane. Nie ma co do tego wątpliwości. Ale co w Tobie i Twoim przekazie – Twoich słowach i sposobie w jaki je wypowiadasz – sprawia, że to od Ciebie chce się kupić coaching?

Wyjmij patyk z tyłka

Ok, załóżmy, że masz już opanowaną powyższą kwestię do perfekcji lub po prostu z natury nie jesteś fanką kopiowania innych, bo dobrze znasz swoją wartość.

Czasami przeszkodą, która stoi na drodze Twojego wymarzonego stylu życia (która – nie ukrywajmy – jednocześnie ma wpływ na poziom sprzedaży Twoich usług lub produktów oraz przyciąganie za pomocą swojej wartości nowych odbiorców) jest fakt, że masz głęboko zakorzeniony… patyk w tyłku.

A co gorsza, nikt Ci jeszcze o tym nie powiedział.

Inaczej mówiąc – Twoje ego tak głośno przemawia przez Ciebie, że sama nie jesteś w stanie usłyszeć siebie samej, a co dopiero ludzi, których mogłabyś zainteresować swoją wiedzą i doświadczeniem.

Znasz takich ludzi, którzy patrzą wyżej, niż (…), prawda? Cóż. Upewnij się, że nie jesteś jedną z nich. I jeśli czytając tę część nieco się oburzyłaś, to może oznaczać, że Twojego ego chce bronić swoich prawd.

Jeśli jednak zwyczajnie się uśmiałaś, to (istnieje duże prawdopodobieństwo, że to) znaczy, że Twoje intencje działania są jak najbardziej czyste i skierowane na pomoc innym. Możesz więc śmiało sobie pogratulować i zacząć wyjmować z szuflady swoją wiedzę, swoją twórczość, czy cokolwiek tylko masz tam najpiękniejszego – i dawać to innym. Serio.

Nie chowaj głowy w piasek

Introwertyzm wrodzony? Skąd my to znamy.

Można mieć niesamowitą wiedzę w konkretnym temacie i być ekspertem w swojej branży – bez odwagi wypowiadania swojego zdania. Lub bez odwagi dzielenia się wiedzą publicznie. Do tego dochodzi brak świadomości swojej wartości i tak oto wszystkie piękne pomysły zostają w szufladzie do końca życia.

Ale po co chować je tylko dla siebie? I czego się bać?

Nie ukrywamy, że my same wypracowałyśmy w sobie odwagę do mówienia swojego zdania. Nikt nam jej nie dał w prezencie od urodzenia. Rozwijałyśmy to w procesie dorastania, a potem jeszcze na ścieżce rozwoju osobistego.

Więc – jak się okazuje – do czegoś ten rozwój osobisty się jednak przydaje 😉

A tak na poważnie – jeśli nie zaczniesz w sobie wypracowywać odwagi do wypuszczenia z siebie tego wewnętrznego dziecka, które potrafi się śmiać z siebie- bo masz świadomość, że tego Ci brakuje – najprawdopodobniej pozostaniesz w pracy na etacie. Możesz mieć próby wyjścia z tego, ale gdy nie odnajdziesz tej wewnętrznej siły w sobie – strach zje Cię przy pierwszej możliwej okazji.

Przebojowość i charyzma – jeśli to Twoje drugie i trzecie imię – zawojujesz internety szybciej, niż możesz się tego spodziewać. Wiemy coś o tym. Z takimi podopiecznymi współpracuje nam się najlepiej. Możesz nie wiedzieć, co sprzedawać i jak sprzedawać, ale jeśli masz w sobie chęć uczenia się a jednocześnie sporą wiedzę lub skrywany talent oraz dystans do siebie i uśmiech na samą myśl o nowych wyzwaniach – świat internetu leży u Twoich stóp.

Ale pamiętaj – odwagę do stawiania czoła nowym wyzwaniom i odpowiednie podejście można w sobie wypracować. Z tym że – ta praca może zostać wykonana tylko przez Ciebie. Nie możesz jej kupić w internecie za 99,99 albo więcej.

Bycie najlepszą wersją siebie ma się w sobie, nie w kursach internetowych albo warsztatach na żywo.

Uwierz, że to co masz może być tym, czego szukają inni

Nawet jeśli na rynku są już ludzie z Twojej branży, którzy świetnie sobie radzą i internet ich kocha, to czy powinno Cię to powstrzymywać przed pokazaniem swojej wartości? NIE!

Jeśli Ty sama wierzysz, że to, co masz, jest wartościowe (nie myśląc o tym, JAK to sprzedać), nie powinnaś chować tego dłużej.

Na jedne z serii Kobiecych Warsztatów Marketingowych przyszła do nas dziewczyna, która wraz ze swoją znajomą tworzą przepiękne sztuczne kwiaty. Ba – całe ściany kwiatów. Dopóki nie przekonała się – stosując wiedzę na temat pozyskiwania odbiorców przez Instagram – że to, co ma – może się podobać – do końca nie wierzyła, że ich dzieła są wartościowe.

To tylko jeden z przykładów mówiący o tym, jak duże znaczenie ma wiara w to, co się robi i co się daje. Myślisz, że my robiłybyśmy embraceyourlife.pl gdyby nie przekonanie, że to, co wiemy w połączeniu z naszym doświadczeniem może pomóc innym kobietom w spełnianiu swoich marzeń o własnym biznesie – w dodatku działającym częściowo lub w całości na zasadach automatycznej sprzedaży?

Uwierz. A potem działaj. Nie zastanawiaj się, JAK sprzedać. Po prostu dawaj wartość. Reszta rozwiąże się sama. Albo… My możemy pomóc.

Podsumowując…

To tylko 4 z wielu wniosków i podsumowań, którymi wczoraj dzieliłyśmy się pomiędzy sobą. Zdaje się, że odpowiedź brzmi:

Tak – każdy kto wytrwale pracuje nad swoimi przekonaniami, może zaistnieć w sieci i rzucić pracę na etacie, aby prowadzić swój biznes sprzedając za pomocą internetu.

Ale na pewno masz swoje własne przemyślenia, które mogą innym czytelniczkom odpowiedzieć na to, czy można zaistnieć w sieci, aby zarabiać na swojej pasji lub marzeniach i stworzyć z tego dobrze prosperujący biznes? Same jesteśmy ciekawe Twoich odpowiedzi.

2016-05-03T14:34:26+00:00

2 komentarze

  1. Joanna Grabska 2016-05-03 at 18:21 - Reply

    Oczywiście , ze nie krepuje się i do tego patyka dodałbym kolce:) , takie bardziej ego kolce, boli, ale potem jak ulga 🙂 . I macie rację kobitki z tym co napisałyście.

    • embraceyourlife.pl 2016-05-03 at 19:17 - Reply

      😀

Nie krępuj się, dodaj KOMENTARZ

Loading...