Czy Twoje emocje Cię zwodzą, czy jednak są prawdziwe? A jeśli tak, to dlaczego po zrobieniu tego, co czujesz, nadal często czujesz się źle? Czy więc należy swoim emocjom ufać?

Nagrałam dla Ciebie bardzo prostą instrukcję obsługi emocji. Gdy wsłuchasz się w dzisiejszy przekaz, pełen różnych przykładów i porównań – z pewnością będzie Ci łatwiej korzystać ze swojego osobistego, emocjonalnego barometru.

Honorata
P.S. Jeśli ten odcinek jest dla Ciebie wartościowy, podziel się nim z innymi.

***

SŁUCHAJ W SoundCloud LUB POBIERZ NA KOMPUTER

***

OBSERWUJ NAS I SŁUCHAJ W APLIKACJI SPOTIFY

LUB APPLE PODCAST/ GOOGLE PODCAST – wyszukując nazwę WYSOKIE WIBRACJE

***

ODTWARZAJ PRZEZ YouTube

Nadchodzące DUCHOWE KURSY

SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY

Nadchodzące DUCHOWE KURSY

SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY

***

Ten odcinek poświęcimy emocjom. Dziś chcę Cię zabrać w prostą podróż, w której nauczysz się korzystać ze swoich emocji, jak z barometru. Stąd też tytuł tego odcinka. No bo jak wszyscy wiemy, barometr wskazuje nam na to, czy ciśnienie jest dla nas korzystne czy nie.

Na początek warto ustanowić pewien fakt, który mówi o tym, że emocje są zawsze prawdziwe i to dla każdego z nas najlepsze źródło wiedzy o nas samych. Emocje wysokowibracyjne potwierdzają Ci, że jesteś na torach poczucia jedności i kompletności, a emocje niskowibracyjne potwierdzają Ci, że z tej ścieżki zdarzyło Ci się zboczyć.

I tak samo, jak wskaźnik paliwa w samochodzie wskazuje nam, czy zajedziemy daleko, czy nie, tak samo jest z naszymi emocjami. Gdy wskazówka przesuwa się w stronę zera, to dla nas informacja, że pora odbudować swoje zasoby. A gdy dajemy sobie czas, przestrzeń i możliwość na odbudowanie ich, wtedy wiemy, że możemy odkrywać i zdobywać kolejne wymiary.

Problem w tym, że kiedy rządzi nami ego, czyli kiedy nie jesteśmy w połączeniu z czystą świadomością, wtedy właśnie ego każe nam wierzyć, że z każdą emocją, której doświadczamy, należy coś zrobić, bez względu na to, czy emocja jest przyjemna czy nie.

Tymczasem, emocje mogą nam pięknie służyć do rozpoznawania nie tylko, czy jesteśmy na torach kompletności i jedności ze sobą i światem, ale też dzięki nim widzimy, jakie wzorce mamy zakorzenione w podświadomości, właśnie na swój temat i na temat świata.

Dam Ci taki prosty przykład, obrazujący też to, jak większośc osob obecnie pochdodzi do emocji, przez to utożsamianie się z ego, a nie z czystą świadomością. Gdy czujesz się głupio, bo zdarzyło Ci się popełnić jakąś gafę, to możesz myśleć, że to uczucie potwierdza Ci to, co myślisz o sobie. Więc bierzesz to za potwierdzenie – ok, czuję się źle, więc coś w tym jest, po raz kolejny mam potwierdzenie, że jestem jakaś – no i tu wstawiasz te różne przymiotniki którymi siebie określasz.

I to jest właśnie największy błąd korzystania z naszych emocji. Bo emocja jest informacją o tym, że w danej chwili myślisz o sobie źle. Pokazuje Ci, że zaciągasz stary wzorzec z podświadomości. Kiedyś uwierzyłaś, że coś jest z Tobą nie tak i dziś przez różne sytuacje dostajesz możliwość zauważenia tego, że ten wzorzec Ci nie służy.

Inaczej to może zobrazuję. Z emocjami to jest trochę tak, jak z informacjami od ciała. Gdy wkładasz rękę do ognia lub pod gorącą wodę, to ciało Cię informuje o tym, że robisz mu krzywdę przez ból, który czujesz. Wiesz wtedy, aby wycofać rękę.

Tak samo jest z emocjami. Gdy jesteś w niskowibracyjnej emocji, informuje Cię ona o tym, że robisz sobie krzywdę, chociażby na poziomie biologicznym i chemicznym, przez reakcje które zachodzą w ciele i nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Ale także na poziomie mentalnym i duchowym, bo dokładnie wtedy otrzymujesz informację o tym, że okradasz się ze swojego potencjału i wewnętrznej mocy.

Ale, wspomniałam wcześniej o ego, więc może wyjaśnię też, jak ego korzysta z emocji.

Zadaniem aktywności umysłu zwanej ego jest, aby zapewnić nam przetrwanie jak najwyżej w hierarchii społecznej. W związku z tym ego co chwilę utożsamia się z nowymi historiami i szuka możliwości dopisania do swojego statusu nowej roli, bo daje mu to przekonanie, że coś znaczy.

Ego porusza się w sferze niskowibracyjnych emocji a jego ulubionymi emocjami do tego, aby skraść Twoją uwagę i moc, kierując Cię poza tory poczucia kompletności i jedności są emocje wstydu i poczucia winy.

Gdy więc osiągasz sukces, ta aktywność umysłu aktywuje wstyd i poczucie winy, bo jak śmiesz mieć lepiej niż Twoja rodzina. Gdy jednak nie realizujesz swoich pasji i nie korzystasz z potencjału – co robi ego. No oczywiście korzysta ze wstydu i poczucia winy, każąc Ci wierzyć, że jesteś czarną owcą rodziny.

Zatem można powiedzieć, że ego zawsze podsunie Ci możliwość do zatrzymania i stagnacji w niskowibracyjnych emocjach, bo to zapewnia mu przetrwanie.

Dopiero w momencie wejścia w stan obserwującej świadomości możesz rozpoznać, czy istnieją jakiekolwiek realne zagrożenia dla Twojego przeżycia, w kontekście sprawy, z którą się mierzysz. Oczywiście, w większości sytuacji takiego zagrożenia w ogóle nie ma i wtedy możemy się zorientować, że to my wybraliśmy automatyczną reakcję a nie działanie z poziomu mocy. Co w dalszym etapie daje nam możliwość wybrania już zgodnie z naszym pełym potencjałem, czyli zmianę sposobu działania.

Im częściej wchodzimy w rolę obserwującej Świadomości, tym częściej zaczynamy doświadczać, że mamy moc kierowania swoimi myślami i możemy wybierać jaką wagę nadajemy konkretnej informacji. Dlatego, że przecież każde zdarzenie w swojej naturze jest neutralne i to my nadajemy im jakąś wagę, zgodnie z naszymi wierzeniami.

I tym samym dochodzimy do kluczowego wniosku, który mówi nam o tym, że emocje nie mówią Ci, co masz zrobić, a są informacją i wskaźnikiem, co zrobić warto. Czyli, np. powiedzmy, że jesteś osobą zmagającą się z nałogiem palenia.

Wiesz, że nie jest to dobre dla Twojego zdrowia, może dla Twojego oddechu także. I wiesz, że chciałabyś, chciałbyś to palenie rzucić, ale za każdym razem, kiedy pojawia się sytuacja stresowa, albo jakaś przerwa w pracy to czujesz, że musisz zapalić. Więc pojawia się jakieś odczucie – chęć zaspokojenia chwilowej potrzeby.

Gdy zaczynasz obserwować swój umysł i to, co podsuwa Ci ego, możesz zauważyć, że bliższa twojemu sercu jest potrzeba rzucenia palenia. Ten wymiar w Tobie, gdy po raz kolejny dochodzisz do takiego wniosku, prawdopodobnie powoduje jakąś formę harmonii, spokoju, osadzenia. Po tym rozpoznajemy głos intuicji, że odczucie w ciele jest osadzone i ugruntowane, nie ma takiego rozedrgania, wahania, skoku z jednej idei do drugiej czy nadmiernej analizy.

No więc będąc w roli obserwatora mechanizmów swojego umysłu i wiedząc już że ego uwielbia stosować mechanizm poczucia winy i wstydu, możesz zauważyć, że za każdym razem, kiedy spalisz tego papierosa to właśnie takie emocje wracają. A emocje to informacja neutralna. Gdy podążymy za nią to zatopimy się w tych niskich częstotliwościach i one obejmą nasze istnienie. Gdy jednak pozwolimy aby one przeszły przez nas bez zatrzymywania ich, wtedy mamy szansę zadziałać inaczej następnym razem.

Jak możesz zadziałać? Cóż, możesz np. na przekór ego, kolejnego papierosa zapalić w pełni bez poczucia winy i wstydu. Z nonszalancją. Tym samym przełamując schemat. I co się wtedy zadzieje? Ego z pewnością zdębieje i będzie chciało odwrócić sytuacje, mówiąc Ci, że palenie nie jest dla Ciebie dobre. To da Ci możliwość do świadomej decyzji kolejnym razem, czy sięgasz po papierosa czy jednak obserwujesz tę ping-pongową grę działania z poziomu ograniczających wzorców i wybierasz działanie w zgodzie z głosem serca.

Emocje pomagają nam doprowadzić do uzdrowienia wielu niewspierających wzorców, jeśli tylko dajemy sobie przestrzeń i czas na uważną obserwację siebie.

No i na koniec – jak więc w praktyce korzystać z tego naszego emocjonalnego barometru? To proste. Za każdym razem kiedy jesteś w niskowibracyjnych emocjach, wykonaj te proste kroki.

Po pierwsze – nazwij daną emocję. Zorientuj się, czym ona jest.

Po drugie – zadaj pytanie – jak zboczyłam lub zboczyłem z torów kompletności, co się zadziało. Określ to sobie.

Po trzecie – wypowiedz intencję w skupieniu na swoim sercu, która brzmi – serce, pokaż mi wyższy wymiar miłości związany z tą sytuacją. Co innego mogę zobaczyć. Jaka inna perspektywa może mi się objawić.

I ten krok trzeci polega na pozostaniu w bezruchu, aby ten wyższy wymiar miłości Ci się ukazał.

Może jesteś w związku w którym nie czujesz spełnienia ale trzymają Cię w nim wspomnienia i różne obecne zobowiązania. Niech objawi Ci się wyższy wymiar miłości. Czasem może przedstawiać się jako podjęcie wspólnej pracy nad pogłębieniem tej relacji,  czasem będzie się przedstawiał jako pójście swoją drogą, a czasem może Ci się objawić coś, czego kompletnie wcześniej nie brałaś czy nie brałeś pod uwagę.

Ważne w kontekście tego trzeciego kroku jest kilka kwestii. Czasem odpowiedź nie przyjdzie od razu. Więc to pozostanie w bezruchu niekoniecznie oznacza, że masz siedzieć w pozycji medytacyjnej kolejny tydzień. Tu chodzi o to, aby nie próbować naprawiać na siłę dlatego, że ego tego wymaga.

Druga rzecz, to że odpowiedź nie musi być wygodna dla umysłu i radosna dla umysłu. Może być wymagająca emocjonalnie, ale przecież pytamy aby wzrastać a nie aby pozostawać w strefie komfortu.

Trzecia sprawa jest taka, że każdy który podejmiesz będzie dla Ciebie odpowiedni i rozwijający, więc to chyba dobra wiadomość. A czwarta jest taka, że ten emocjonalny barometr ma nam służyć cały czas a nie od święta i tylko w trudnych sytuacjach. Czyli, gdy już podejmiesz jakieś inne działania w kierunku wchodzenia w wyższy wymiar miłości, to sprawdzaj przy tym, co Ci pokazuje wszechświat, przez znaki jakie dostajesz i kolejne odczucia, jakie się pojawiają. Bo dzięki temu masz pewność, że droga jaką obierasz jest zgodna z tym, co mówi Ci serce.

Ponad to też zachęcam się do zdawania się na własne obserwacje i wglądy, aby odkryć co jeszcze jest możliwe i czego jeszcze możesz się nauczyć podążając za tymi trzema prostymi krokami korzystania ze swojego emocjonalnego barometru.

Mam nadzieję, że ten odcinek był dla Ciebie pomocny i nauczyłaś się i nauczyłeś czegoś nowego. Jeśli tak, będzie mi bardzo miło gdy go udostępnisz, bo dzięki temu Twoi znajomi też mają szansę na poszerzenie świadomości o sobie.

Pozdrawiam i do usłyszenia w kolejnych odcinkach podcastu wysokie wibracje.