Co się dzieje, kiedy chcąc rozwinąć swoją firmę opartą o Twoją ekspertyzę, poświęcasz czas i energię na wiedzę i umiejętności, które wcale nie są kluczowe przy powiększaniu przychodów?

Przede wszystkim zaczynasz się frustrować. W najgorszym wypadku dochodząc do wniosków, że to nie jest coś dla Ciebie.

Frustrować od nadmiaru informacji o tym, jak i co powinnaś robić na różnych mediach, a brakiem strategicznego podejścia, dopasowanego pod Twoją osobę i Twoje usługi.

Czy ten scenariusz pasuje do Ciebie?

Byłaś już na dziesiątkach warsztatów i kupiłaś już wiele kursów i wiesz jak prowadzić fanpage, może nawet jak ustawiać reklamę, jak działać na Instagramie, ale nadal nie widzisz, żeby klienci gnali do Ciebie tymi kanałami ?

Za to, jesteś mistrzynią robienia selfie, wiesz w jakie dni postować na Insta, w jakich godzinach na Fejsie, nawet robisz „lajfiki”, ale Twoje konto bankowe pozostaje na tym samym poziomie.? Strach zaglądać?

Dlaczego?

Ponieważ nikt nie mówi Ci, że to jest tylko niewielka i wcale nie ta najbardziej istotna część strategii, której potrzebujesz, aby w końcu przejść do skalowania swojego biznesu.

Widzisz, to czego my uczymy nasze mentee, to fakt, że nie muszą nawet robić kampanii, żeby powiększyć swoje dochody.

Bo kiedy zorientują się co jest ich najmocniejszą stroną i podpowiemy im jak to przełożyć na pracę z klientem i sprzedaż, okazuje się, że mogą zarabiać kilka razy więcej, zanim stworzą swoje pierwsze zautomatyzowane kampanie, inwestując w techniczne rozwiązania czy automatyzacje i kursy online.

Kampanie są świetne, dzięki nim, nawet kiedy śpisz możesz zarabiać na kursach, książkach czy na współpracy z partnerami. Jednak żadna taka kampania Ci nie wyjdzie, jeśli nie popracujesz w pierwszej i drugiej fazie budowania biznesu nad efektem dla Twoich klientów. A potem nad dopracowaniem Twojego modelu biznesowego tak, aby nie zajechać się czasowo, energetycznie i technicznie.

Pierwsze zadanie na teraz?

Wyjść z wyścigu skupiającego Twoją uwagę na ilości fanów, subskrybentów i followersów i wejść do klubu osób tworzących swoją społeczność świadomie i także świadomie zarabiających. Zobaczyć, jak oni działają i co ich wyróżnia.
Kiedy ostatnio byłyśmy na See Bloggers, to co nas zdziwiło to m.in. historia opowiedziana przez jednego z prelegentów, który prowadzi wraz z partnerką całkiem pokaźny kanał YouTube i blog (około 100.000 subów. Ponad 140.000 fanów na FB).

Kiedy pokazał ich wyniki finansowe po 12 latach działania, okazało się, że przy wielkiej społeczności w kwartał zarobili 45.000 tyś. Przepraszam mniej, bo od tego odejmujemy podatek VAT 23%.

W roku 2018 ich dochody sięgnęły 600.000 złotych – co z pewnością jest imponującym wynikiem – jednak sami twórcy przyznali, że ledwo mieli czas spać i cała ta droga okupiona była stresem i dużą ilością czasu włożonego w tworzenie nowych produktów. W dodatku oni zaczęli zarabiać dopiero po 5 latach od stworzenia marki. Czyli 5 lat tworzyli bez perspektywy o przychodach z tego, co robią. Dopiero po 12 latach od startu mieli swój przełom. Za wysoką cenę.

Porównując, my np. przy 4000 fanów i od początku istnienia naszej marki, na FB robimy kampanie trwające 3 tygodnie i zarabiające dla naszej firmy między 50.000 a 80.000 zł. Takich kampanii robimy około 6-8 w roku, a w międzyczasie trwają kampanie bez kampanii, które owocują Mentoringami półrocznymi. Nie mamy więcej, niż 3 „produkty” z czego skupiamy się na sprzedaży jednego głównie – reszta sprzedaje się przy okazji.

W ostatnie dwa lata tylko ten jeden z naszych programów zarobił 800.000 zł. Dodam tylko, że prowadzimy równolegle jeszcze drugą firmę, w której w ostatnich 8 miesiącach zamknęłyśmy 14 projektów nieruchomościowych typu: zakup – remont – sprzedaż. No i mamy czas na podróżowanie po świecie.

Rozumiesz różnicę?

Słuchając tego wykładu, popatrzyłyśmy na siebie i mówimy:

„Kurcze to nasze dziewczyny z programu Mentoringowego mając kilkaset fanów, potrafią zrobić 30.000 zł w 20 dni. Lub są takie jak Sylwia Kocoń, która zanim rozbujała swoją społeczność, potrafiła w jednej kampanii zarobić 80.000 zł i więcej.”

Dlaczego tak się dzieje?

Bo kiedy dobrze wiesz, na czym się skupić i jakie postawić cele, to wiesz jak i które działania zoptymalizować i do kogo działać.

Wiesz z kim chcesz pracować i nie kładziesz nacisku na to, by produkować masowo kursy, kursiki, e-booki i inne takie tam. Nie robisz tego, bo masz świadomość, że odciąga Cię to od głównej misji i wypala pasję do działania.

Wiesz czemu powiedzieć „NIE” i jak stawiać granice.

Jak pokazał nam ten przykład z See Bloggers i kilka innych przy okazji tego eventu – często duża społeczność, która została zbudowana chaotycznie i bez planu, powoduje, że:

?jesteś zmęczona
?to co robisz przestaje Ci przynosić radość, bo ile można tłumaczyć komuś to samo!
?nie sprzedajesz, bo w tej grupie jest niewiele osób będących Twoimi potencjalnymi klientami
?w efekcie robisz coraz mniej lub totalnie załamana stwierdzasz, że to wszystko nie ma sensu.

A w dodatku – wypalasz się z pomysłów na treści bardzo szybko lub musisz zatrudnić kogoś do współpracy, bo sama nie jesteś w stanie wszystkiego ogarnąć, a to wiąże się oczywiście z większymi kosztami, większym ryzykiem i kolejną dawką stresu.

Zmień perspektywę i swój punkt skupienia z ilości na JAKOŚĆ – jeśli nie chcesz popełnić tych błędów. Skupienie na jakości wypełnia wewnętrznie. Skupienie na ilości daje spełnienie ego. Zacznij od świadomego wyboru.

A jeśli jesteś teraz w momencie w którym czujesz, że potrzebujesz pomocy w budowaniu, skalowaniu, zmianach w swoim biznesie i szukasz mentorek, które staną obok, popatrzą z dystansu i pokierują Twoimi działaniami tak, by Twój biznes rozkwitł jeszcze bardziej, ale w zoptymalizowanej opcji, nie pozbawiając Cię energii ani całego czasu…

Napisz do nas na [email protected]

Serdeczności,
Sylwia

P.S. Potrzebujesz poszerzenia tematu sprzedaży przy małych zasięgach? Zerknij też na ten wpis:

https://embraceyourlife.pl/jak-przy-malych-zasiegach-malej-spolecznosci-bez-umiejetnosci-technicznych-sprzedawac-w-internecie-swoje-uslugi/