Jesteśmy marzycielkami. Szalonymi. Zanim więc w 2015 stworzyłyśmy sobie marzenie, dzięki któremu ostatecznie dotarłyśmy na wydarzenie z Oprah Winfrey (historię możesz poznać tutaj), w 2014 zrealizowałyśmy kilka innych marzeń.

Jednym z nich była 5-cio tygodniowa podróż po USA w celu (UWAGA) odnalezienia adresów i spotkania się z najbardziej wpływowymi marketerami interetowymi, którzy są jednocześnie prekursorami w tej branży.

Odnalezienia adresów równa się: tak – nie wiedziałyśmy, gdzie dokładnie oni mieszkają. Znałyśmy tylko miasta i miałyśmy do nich kontakt tylko na Facebooku. Jeden z nich – Jonathan Budd, z którym wywiad też udostępnimy Ci wkrótce, nie odebrał naszych wiadomości wysyłanych długo przed wyruszeniem w podróż.

Jay Kubassek był na liście spotkań marzeń Sylwii od wielu lat, ze względu na to, że jako jeden z pierwszych, razem ze swoim wspólnikiem, Stuartem Rossem, stworzyli swoją własną platformę szkolącą innych z zakresu marektingu i sprzedaży produktów przez internet: Digital Experts Academy. Platforma przeznaczona jest głównie dla osób, które chcą także zarabiać na polecaniu jej (posiada szeroko rozbudowany program affiliacyjny).

Ponieważ Sylwia od ponad 7 lat obserwowała wspólne działania Jaya i Rossa, na swoją listę marzeń wpisała ich nazwiska.

Nic nie wskazywało na to, że w ogóle dojdzie do naszej 5-cio tygodniowej podróży po Stanach. Nie było żadnej racjonalnej przesłanki, mówiącej o tym, że uda nam się zebrać wszystkie fundusze, aby ze spokojną głową wsiąść w samolot i bawić się świetnie.

A jednak tak się stało.

Ale dalej… Nic nie wskazywało na to, że uda nam się dotrzeć do 4 nazwisk naszych mentorów marketingu internetowego.

Będąc w Nowym Jorku Sylwia pisała do Jaya, nakreślając mu kontekst naszego pobytu tam. Ponieważ w planach miałyśmy pozostać w NY na 5 dni, to czwartego dnia rano straciłam nadzieję, że uda nam się z Jayem zobaczyć, a co dopiero nagrać wywiad, który masz dostępny poniżej.

Sylwia jednak się nie poddawała. W końcu Jay, czwartego dnia naszego pobytu w NY, po południu, podał nam nr telefonu oraz adres (swojego domu w New Jersey!!!) i godzinę, o której możemy się spotkać.

Przed nami było wyzwanie 2-godzinnej podróży promem w jedną stronę, aby dotrzeć do NJ, gdzie czekała na nas asystentka Jaya. Kupienie odpowiedniego biletu (jest ich milion rodzajów, każdy w innej cenie, w zależności od wieku pasażera, po jego cel podróży, czas podróży, numer buta i rozmiar stanika!!!) było ciekawym doświadczeniem.

W ostateczności jednak dotarłyśmy do New Jersey i asystentka podwiozła nas pod dom Jaya, przy okazji opowiadając nam, jakie domy gwiazd właśnie mijamy. Bon Jovi akurat w tym czasie podlewał trawnik.

Wchodzimy do domu i witamy się z Jayem. Przygotowane na wywiad, na który zgody jeszcze nie mamy, nagle słyszymy pytanie, czy chcemy coś nagrywać.

– Jasne! Po to tutaj jesteśmy!

– Może więc, skoro mam już rozłożony swój sprzęt w salonie, to nagramy moimi kamerami i prześlę Wam całość do zmontowania?

– Bierzemy!

– Ok… No to, kim wy w ogóle jesteście…?

Reszta, to już historia. Po wywiadzie zostałyśmy zabrane na pyszną kolację, omówiłyśmy możliwości współpracy i do dnia dzisiejszego wspieramy się, przekazując sobie wzajemnie wiedzę i nowinki z zakresu promocji biznesów w internecie.

Za każdym razem, kiedy miewamy chwile zwątpienia, przypominamy sobie jedną z  takich historii. Fakt, że doświadczyłyśmy tych wszystkich zdarzeń i świadomość, że żadne z nich nie było przypadkowe (nie wierzymy w przypadki – wierzymy tylko w przeznaczenie), od razu stawia nas na nogi.

To tylko jedna z historii docierania do nazwisk naszych mentorów w USA. Zanim poznasz kolejną…

Zobacz cały wywiad z Jay’em.

Dostęp do niego otrzymasz po podaniu maila. Dzięki temu będziemy mogły wysyłać Ci informacje o nowych wpisach, bezpłatnych materiałach, Kobiecych Warsztatach Marnetingowych i e-kursach. Twój adres będzie bezpieczny, serio. Poza tym, też nie lubimy spamu.

Zainspiruj się!

P.S. I jeśli się podobało lub coś zwróciło Twoją uwagę – podziel się tym w komentarzu! 🙂