BO JAK SIĘ WALI, TO WALI SIĘ WSZYSTKO- CZYŻBY?

Wstałaś z łóżka lewą nogą i od tego jakże znaczącego momentu, wszystko idzie nie tak jak trzeba 🤬?

Mało tego… już zaraz po fakcie wiesz i masz przeczucie, że ten dzień będzie po prostu do d***  i jeszcze przeklinasz samą siebie za to, że akurat tą lewą nogą rozpoczęłaś dzień?

A dalej już oczywiście tylko gorzej…. A to kawa się rozlała i nie to, że na podłogę, tylko akurat na świeżo wyprasowaną białą koszulkę, która do tego została kupiona wczoraj na świetnej promocji (drugiej takiej nie będzie). A to zapomniałaś wziąć czegoś z domu, gdy już byłaś w połowie drogi na spotkanie, więc musiałaś się wrócić, a słońce grzeje, oj grzeje… więc jeszcze i spocona biegniesz z powrotem na umówione spotkanie (i jesteś już oczywiście spóźniona). A to później w sklepie zapomniałaś kupić proszku do pieczenia i jak na złość dopiero to sobie uświadomiłaś w momencie przygotowywania ciasta. A jeszcze przed spaniem dostałaś wiadomość, że jednak się nie wyśpisz, bo na 7 musisz jechać na lotnisko odebrać ciocię z Ameryki.

Znasz to?

Wierzymy, że przynajmniej raz w życiu każda z nas miała takie dni. Na pocieszenie- mężczyźni też takie mają, serio 😅.

Ale ok, nie o pocieszanie nam chodzi, nie taki jest cel.
A więc jaki?

Zmiana perspektywy.

„Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.”

Słyszałaś o tym już kiedyś na pewno, prawda?

I cóż. Trochę w tym prawdy jest. A nawet bardzo dużo.

Bo widzisz… Wstanie lewą nogą wcale nie oznacza, że wszystko już będzie złe. Jest to pewne przekonanie, zabobon, który niestety jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, czasem świadomie, a czasami nie,  ale często nasza świadomość i podświadomość ulegają im i przystosowują Twoje otoczenie do tego, co jest im wpojone.

Właśnie. Widzisz to? Niechcący (lub czasem chcący) Twoja rzeczywistość jest kierowana przez coś, co uznałaś za prawdę.

Ale dobra wiadomość– ba, najlepsza- jest taka, że możesz to zmienić. Może do tej pory nie zdawałaś sobie z tego sprawy albo też pozostawałaś w tej strefie komfortu i po prostu poddawałaś się temu, co jest narzucone Twojemu umysłowi?

Ale umówmy się… nie jesteś tu dlatego, że nie chcesz pracować nad sobą lub że jesteś mało ambitna i nie chcesz zmieniać swojego życia na lepsze.

Tak, możesz zmienić perspektywę. Może zmiana punktu widzenia nie jest to tak łatwa jak przesadzenie pupy z jednej ławki na drugą stojącą tuż obok, bo jednak wymaga to Twojej pracy, Twojego zaangażowania, cierpliwości i wytrwałości. Ale nagroda jest naprawdę niesamowita i dająca duże pokłady energii do życia i do bycia szczęśliwą osobą.

Zmienić perspektywę, ale też i przyjąć to, co daje Ci wszechświat.

Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Może i zalałaś poranną kawą nową, białą koszulkę, ale poszukaj w głowie tego, czego to może być sygnał. Tak, wiemy, to teraz brzmi dość dziwnie i banalnie. Ale… to działa, naprawdę.

A więc wracając… czego to jest sygnał? A może tego, że po prostu powinnaś założyć inny kolor koszulki na spotkanie (którą zaraz po zalaniu kawą, Twój umysł podpowie Ci, jaką koszulkę nałożyć teraz), bo okaże się, że klient ma złe skojarzenia z białym przez własne doświadczenia i np. woli żółty, który jest dla niego pogodniejszy. Albo może ten czas na wymianę koszulki miał Cię uchronić przed wypadkiem na drodze? A może po prostu od początku głos serca podpowiadał Ci, że ta koszulka nie wygląda na Tobie dobrze, ale cena skusiła, więc ją ostatecznie kupiłaś?

Możesz myśleć teraz- ojejku, takie gdybanie: a może to, a może tamto- na co to komu?
I racja, nigdy nie wiesz, co by się mogło zdarzyć innego, gdybyś zrobiła taki, a nie inny krok.
Ale nie dlatego dobrze jest sobie czasem “pogdybać”. Powodem jest zwiększanie swojej świadomości i zwiększanie zaufania do wszechświata, a dokładniej do tego, że robi wszystko, co najlepsze dla Ciebie.

Tak, wszechświat chce dla Ciebie jak najlepiej.

I czasami może Ci się wydawać, że wszystkie grzechy świata spływają na Ciebie, ale czy wiesz skąd te wrażenie? Bo np. zaplanowałaś sobie ten dzień od A do Z, a nagle okazuje się, że nic z Twoich planów nie wyszło. A może właśnie miały nie wypalić, bo wszechświat szykuje dla Ciebie coś innego i ma inny, uwierz nam, że lepszy na pewno pomysł dla Ciebie?

Przyjmij więc tą rozlaną kawę. Również to, że musiałaś zrobić dodatkowe kilometry z rana (a właśnie- może wszechświat zasygnalizował Ci raz a porządnie, że skoro masz „zadyszkę” po 2 minutach biegu do domu, to powinnaś coś z tym zrobić), przyjmij ten zapomniany proszek, bo może miałaś nie jeść ciasta na wieczór, bo to sprzyja zwiększeniu oponki na brzuchu (a zresztą, halo, już wcześniej wszechświat Ci zasygnalizował, żeby zacząć ćwiczyć, nie posłuchałaś, więc masz kolejny sygnał), przyjmij też wreszcie tą wiadomość, bo w sumie czemu by nie zacząć dnia już od 6 czy 7 zamiast spać do 13 i mieć czas tylko na zrobienie 3 z 15 rzeczy, a może przylot ciotki też ma coś wnieść nowego do Twojego życia?

Rozwiązanie możesz dostać za chwilę, za godzinę, za miesiąc, a czasem nawet dopiero po latach.
Tzn. rozwiązanie łamigłówki: dlaczego i po co mi to jest?

Spójrz na chwilę wstecz i spójrz, dlaczego jesteś teraz tutaj, a nie gdzie indziej. Spójrz, kim jesteś.

A teraz to przyjmij. I patrz już teraz na to co tu i teraz. I przyjmuj. Ciagle. Bo tak- to jest ciągła praca. Dlatego tak ciężka, bo wymaga dyscypliny. I nie obwiniaj siebie też za to, jeśli zapomnisz na jakiś czas o tym, co przed chwilą przeczytałaś. Ważny też jest ten proces uczenia się tego. A błędy są mile widziane, bo wtedy możesz wyciągnąć i nauczyć się z nich jeszcze więcej. Tak jak pisałyśmy wcześniej, nic nie dzieje się bez przyczyny.

I jeszcze jedno.
Zmieniaj perspektywy na te, które nie osadzają Cię w złym humorze i pozwalają Tobie na gromadzenie w sobie negatywnych emocji.

Chyba, że bardzo lubisz. Ale to już Twoja decyzja.

Miłego dnia bez rozlanej kawy 😃

DOŁĄCZ DO NASZEJ OTWARTEJ GRUPY NA FACEBOOKU
EMBRACE YOUR BUSINESS MAP
ABY OTRZYMYWAĆ JESZCZE WIĘCEJ
WARTOŚCIOWEJ WIEDZY

 

DOŁĄCZAM DO GRUPY
2018-05-30T21:06:35+00:00

Nie krępuj się, dodaj KOMENTARZ

WARTOŚCIOWE?

Będzie nam miło, jeśli się tym podzielisz:
Loading...