Jak często tworzysz w swojej głowie tragiczne historie, które później nie mają miejsca? I jak często żyjesz przeszłością, która paraliżuje Cię przed kroczeniem w kierunku Twoich pragnień?

Z dzisiejszego odcinka dowiesz się:

  • jaką moc ma Twoja wyobraźnia
  • co to znaczy, że strach nie istnieje
  • o projekcji strachu z przeszłości
  • jak najszybciej poradzić sobie ze strachem

Odwagi.

Sylwia

SŁUCHAJ W SoundCloud LUB POBIERZ NA KOMPUTER

***

OBSERWUJ NAS I SŁUCHAJ W APLIKACJI SPOTIFY

LUB APPLE PODCAST/ GOOGLE PODCAST – wyszukując nazwę WYSOKIE WIBRACJE

 

***

ODTWARZAJ PRZEZ YouTube

Uzdrawianie niewspierających wzorcówZwiększanie połączenia z wyższą jaźniąOdblokowanie na finanse i wewnętrzne spełnienie

duchowekursy.pl

***

PRZECZYTAJ

 

Jeśli w Twoim życiu strach sprawia, że nie działasz. Boisz się robić różne mniejsze, czy większe rzeczy. I w twoim poczuciu, jest to strach przed porażką, odrzuceniem.

Jeśli cały czas spędzasz rozmyślając o przeszłości, odczuwając strach życia w tu i teraz.

Jeśli martwisz się o swoją przyszłość, także możesz obawiać się być po prostu w tu i teraz.

W każdym z tych przypadków śpisz. Jesteś zatopiona w Matrix, który wydaje Ci się rzeczywistością. I właśnie ta rzeczywistość, która nie jest prawdziwa dyktuje twoje wybory.

W dzisiejszym podcaście odpowiem na pytanie czym dzisiaj jest strach dla mnie, z czym jest powiązany i jak wyjść z tej pułapki?

Strach jako taki istnieje tylko w naszych głowach. Nie ma czegoś takiego jak radzenie sobie z nim, ponieważ nie można poradzić sobie z czymś, co nie istnieje. A jak się dziś będziesz mogła przekonać, to czego się boimy, tak naprawdę nie istnieje.

Wydaje nam się jedynie, że coś jest prawdą i to staje się dla nas rzeczywistością. I na tę rzeczywistość reagujemy.

Jak wydostać się z tego kołowrotka?

Najbardziej w życiu boimy się zranienia, tego, że ktoś nas odrzuci. Czujemy strach przed odsłonięciem się, ponieważ za tym dalej, stoi pozostanie z ranami na całe życie.

Ale dlaczego umysł i serce, czują się zranione?

Głównie przez słowa, czyny, w przeszłości lub to co może w jego wersji stać się w przyszłości.

Dlaczego ta obawa dyktuje człowiekowi wybory i to jak żyje teraz?

Dlaczego np. stwierdzenie przez kogoś, że jesteś niesłowna, głupia, brzydka, nie taka, sprawia, że czujesz się z tym źle, czujesz się zraniona? A potem boisz się tego uczucia, boisz się, że ono się powtórzy i robisz z tego strachu wszystko, żeby się tak nie wydarzyło?

Żeby na to odpowiedzieć potrzebujemy przypomnieć jak działa strach na poziomie fizycznym i psychologicznym.

Powiązanie strachu ze zranieniem jest bardzo ważne i na poziomie fizycznym i psychologicznym.

Kiedy coś Ci zagraża fizycznie, reagujesz automatycznie.

Np. jeśli idziesz przez ulicę i nadjeżdża pędzący samochód, reagujesz odskakując. Czy ta reakcja jest naturalna? Od kiedy żyjemy na ziemi, ten mechanizm się w nas uwarunkował z czasem , kiedy życie człowieka jest zagrożone, reaguje. Czy ta reakcja to rzeczywiście strach? Czy pochodzi z rozwiniętej inteligencji rodzaju ludzkiego?

Jeśli naprawdę możemy czuć strach, reakcją naturalną, jest raczej paraliż, panika, wyłączenie się.

Każda inna reakcja to jest działanie inteligencji, pamięci, która nie chce odczuwać np. bólu.

Jest to projekcja przeszłości na przyszłość.

Wiesz ja uwielbiam jeździć na snowboardzie. I po kilku sezonach kiedy już czułam się tak samo swobodnie jak na nartach na których jeździłem przed snowboardem, zjeżdżając ostatni raz danego dnia, na pełnej szybkości ktoś zajechał mi drogę, straciłam panowanie na deska, upadłam i złamałam rękę.

Ręka była złamana w dwóch miejscach, unieruchomienie na wiele tygodni, potem rehabilitacja. Przez kolejne kilka sezonów moja pamięć wiązała szybką jazdę z tym złamaniem. KAżde zajechanie drogi przez narciarza także. Jeździłam zachowawczo, ostrożnie cały czas mając w tyle głowy strach, który nie istniał.

Bo strach na poziomie fizycznym bazuje na pamięci projekcji tego co pamiętamy a potem na reagowaniu w sposób prewencyjny.

Stąd wszelkie wypowiadane do dzieci ze strachu o nie zdania: nie biegnij bo się przewrócisz.

Strach na poziomie psychologicznym także pojawia się w odniesieniu do czegoś.

Sam strach w sobie nie istnieje, zawsze potrzebuje punktu odniesienia.

NA poziomie psychologicznym dotyczy on tego co nigdy nie miało miejsca. Np co kto pomyśli o nas. Co może się wydarzyć jeśli zrobię to czy to.

I w jednym i drugim przypadku strach jako taki nie istnieje. Tworzymy sobie przypuszczenie tego co mogłoby się wydarzyć, a co się jeszcze nie wydarzyło tu i teraz. Fizycznie mogło się wydarzyć kiedyś raz np. złamanie ręki, a psychicznie mogło nigdy nie mieć miejsca np. dana osoba ani teraz ani nigdy wcześniej nie powiedziała nic złego o nas, to my sobie to wyobrażamy i boimy się czegoś co nie istnieje.

Zadaj sobie pytanie: Czy zawsze w życiu odczuwasz strach o coś?

Nie, prawda?

Co zrobić, żeby nie czuć strachu?

Zacznijmy od tego, że by go czuć musisz się wysilić i użyć wyobraźni, tak dokładnie zmyślasz wszystko co powoduje strach. Nie jest to przecież prawdziwe, tylko wymyślone.

Nic się jeszcze nie zadziało, a Ty już w swoim umyśle to widzisz i odczuwasz tego skutki, powodujące strach.

Najlepszym sposobem na wyjście ze strachu, jest zdanie sobie sprawy z tego, że właśnie w tym momencie go nie czujesz i pozostanie przy tym. Bo żeby nie czuć strachu potrzebujemy, nie robić nic.

Dlaczego akurat teraz go nie czujesz?

Może dlatego, że nie rozważasz tego co się wydarzyło, albo co się wydarzy. Co kto pomyśli lub zrobi lub co ktoś powiedział?

Czy przypominająć sobie o tym czego się bałas w swoim życiu i analizując te sytuacje, nie dojdziesz czasem do wniosku, że większość z tych rzeczy nigdy się nie wydarzyła? A jeśli tak to jest to już przeszłość, minęło i było potrzebne w jakimś stopniu dla zrobienia jakiegoś kroku.

Przez większość mojego życia, jeszcze nawet 2 lata temu bałam się kotów.

Bałam się tego, że niczym dziki tygrys, kiedy będę jadła kurczaka, mnie zaatakują.

Mało tego, żeby wytłumaczyć sobie ten strach, miałam historię z dzieciństwa. Pamiętałam, że jako kilkuletnia dziewczynka, siedziałam sobie na łóżku, jadłam kurczaka, a przygarnięty przez moją babcię kot, rzucił się na mnie.

Tylko wiesz co. Okazało się, że moja babcia nigdy nie przygarnęła kota.

Mój umysł wykreował sobie sam historię w przeszłości i stworzył na jej podstawie podłoże od strachu przed kotami.

Każdy z nas jest twórcą własnego strachu. Więc mamy dwa wybory, albo nadal bać się czegoś, co nie istnieje lub skoro wkładamy tyle wysiłku żeby tworzyć strach, zacząć go lubić i przyjąć jako część życia.

Pytanie co wolisz?

Tworzyć strach czy tworzyć scenariusze radości?

I tu dochodzimy do tego co można nazwać poradzeniem sobie ze strachem.

Kiedy albo zaakceptujesz to, że jesteś jego twórcą i pozostawiasz go jako część twojego życia, albo zaczynasz świadomie przekształcać te historie, które i tak nie miały miejsca lub nigdy się nie wydarzą na historie pełne światła i miłości.

Bo jeżeli nasze umysły i tak i tak często są w przeszłości lub przyszłości, to może jednak wolisz zamiast strachu odczuwać radość i miłość. A dzięki temu tworzyć w swoim życiu więcej takich emocji i przestrzeni na działanie bez strachu.