ZASTANÓW SIĘ – CZY TEGO CHCESZ?

Czy chcesz pracy po 12 godzin dziennie na 110% swoich możliwości – tych energetycznych, umysłowych i fizycznych – bo zapieprzasz z realizacją pomysłów, przylgnięta do krzesła i biurka, choć bez żadnej gwarancji, jak i kiedy to zadziała?

Zastanów się, czy chcesz spotkań z ludźmi, za którymi niekoniecznie przepadasz i po których nie masz gwarancji, czy rzeczywiście będzie z tego pieniądz?

Zastanów się, czy chcesz odmawiać sobie przyjemności takich jak kupienie sobie kawy w sieciówce, nowych ubrań, wyjazdów lub choćby wyjść z przyjaciółmi – dlatego, że zbierasz na coś ważniejszego, co zaprowadzi Cię wyżej? Lub pozwoli odetchnąć z ulgą, odcinając balast energetyczny – już za chwileczkę.

Zastanów się, czy chcesz nieprzespanych nocy, dlatego że się do czegoś zobowiązałaś i na tym zobowiązaniu wisi teraz Twoja reputacja? I albo to pociągniesz, albo Cię zgniotą i możesz zaczynać od nowa. A od nowa znaczy kolejne 3 lata dłużej.

Zastanów się, czy chcesz, aby ludzie którzy wydają się być bliscy na teraz, dali sobie prawo, aby Ci powiedzieć… Nie powiedzieć – napisać, bo powiedzieć nie mają odwagi… Napisać, że jesteś egoistką, karierowiczką i teraz to już tylko liczysz miliony? Bo oni i tak odejdą, zgubieni w swoich osądach i lepszych planach na Ciebie, niż Twoje własne.

Zastanów się, czy chcesz klientów, którzy będą Cię wysysać energetycznie i czasowo, mimo tego, że dostaną wszystko najlepsze i dla których zadziała wszystko, co im dałaś? Zawsze znajdą się tacy, którzy myślą, że za 300 zł kupili sobie Ciebie na wyłączność.

Zastanów się, czy jesteś gotowa na kryzysy – i te mentalne, i finansowe? Bo kryzysy przychodzą zawsze i tylko niewiele osób podchodzi do nich z intencją przekierowania ich na kolejny skok kwantowy dla rozwoju.

Zastanów się, czy warto? Czy masz wystarczająco dużo siły, aby to przetrwać? Aby tak wiele stracić? Czy wierzysz w siebie na tyle mocno?

Tutaj Bóg Ci nie pomoże.

Będziesz do niego wołała, ryczała, wkurzała się, a on będzie się uśmiechał i czekał, aż dojrzejesz do świadomości, że masz wszystko w sobie. Że zostałaś stworzona na jego obraz i podobieństwo, więc musisz ruszyć swoje zasoby. One są wewnątrz Ciebie.

I tylko w niektórych przypadkach to do kogoś dociera. Inni wciąż się bronią.

Stąd biorą się powracające schematy (lekcje do przerobienia).
Gdy dotrze to w końcu do Ciebie, poczujesz oświecenie. Poczujesz przypływ świeżej energii, jakby powiew ciepłego wiatru w żagle. I zyskasz nową perspektywę. Taką, dzięki której będziesz wiedziała, że to Ty ustalasz dla siebie zasady gry w życie i w sukces.

To jest ten moment, kiedy wszystko zaczyna się układać. Sprzyjać. I idzie lżej. Jakby z flow. Dopóki nie stracisz tej wiary z oczu i z serca – dokładnie tak będzie szło. W przeciwnym wypadku znów coś się zwali.

Zatem. Czy tego chcesz?

TO TY USTALASZ DLA SIEBIE ZASADY GRY W SUKCES

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w ogóle może. Że ma do tego prawo. A przecież to Ty…

Ustalasz ile pracujesz, z kim pracujesz, na co pracujesz. I tylko od Ciebie zależy, jak Ci to wyjdzie. Z jakim efektem na koniec tygodnia, miesiąca, roku będziesz stała na swoim własnym podium.

Czy chcesz pracować po 12 godzin 4 dni w tygodniu, aby przez kolejne 3 złapać równowagę, balans, spotykać się z przyjaciółmi i regenerować, bawić, śmiać?

To Ty ustalasz zasady gry.

Czy chcesz zarwać dwie noce na rzecz tego ważnego projektu, dlatego że kolejnych 6 spędzisz na wyspie, pod palmami lub po prostu – z rodziną w domu.

Zastanów się, czy tego chcesz?

Czy chcesz pracować ciężej i dłużej przez 3, 5, 7 lat po to, aby przez kolejne 30 móc wybierać, czy masz ochotę dziś pracować, czy może jednak posiedzisz z bliskimi nad jeziorem jeszcze kilka dni dłużej?

To Ty ustalasz zasady tej gry.

Spróbuj – zrobisz wielkie oczy, gdy zrozumiesz, że to Twoje świadome decyzje i dbanie, aby Twoich zasad przestrzegano, doprowadziły Cię do miejsca, w którym magia dzieje się w Twoim życiu na porządku dziennym.

Musisz tego chcieć naprawdę. Żeby wytrwać w wierze w siebie. W nic innego bardziej nie musisz wierzyć.

Czujesz blokadę emocjonalną lub energetyczną i ciężko Ci się działa konsekwentnie? Napisz do nas. Poza wsparciem biznesowym i strategicznym, prowadzimy też konsultacje z zakresu rozwoju mentalnego i duchowego (nie mylić z religijnością). Mail: [email protected]

Sukcesów!
Honorata