Zajmij się sobą!

Tak dobitnie i krótko, Źródło, przez wiele sytuacji i osób z przeszłości, w końcu parę lat temu doprowadziło mnie do tej mądrości. 😊

I z jednej strony mogę się dziś do tego uśmiechnąć. Dla Ciebie może być to zabawne, wkurzające lub odkrywcze, ale naprawdę jest to jedna z 5 najcenniejszych rad, której dziś sama mogę udzielić.

Zwłaszcza osobie, która szuka przyczyn np. nieudanej relacji, kolejnej porażki w jakiejś dziedzinie (choć słowo porażka nie jest tym którego dziś używam, dla mnie każde zdarzenie jest lekcją i informacją zwrotną). Każdej osobie, która czuje się zagubiona, która w tym natłoku celów, wydarzeń, przyczyn oraz skutków nie może odnaleźć sensu. Każdej, która obwinia innych lub okoliczności, za to jakie jest jej życie.

ZAJMIJ SIĘ SOBĄ!

Przestań zwracać uwagę na to, co robi ktoś inny.
To częste tłumaczenie: „A bo on/ona też tak robi.”
I tego argumentu nie używa 6 latek, bynajmniej nie. Rozmawiasz z (wydawałoby się) dorosłą i dojrzałą osobą i mówisz jej np., że jest niecierpliwa, że nie potrafi poczekać na efekt jakiegoś działania.

I wtedy dostajesz w twarz piłeczką ping-pongową pt.:

„Ale Ty też tak robisz”

I nie ważne, że już nie jest to prawdą, że ktoś tę tezę wyjął sobie z doświadczenia z Tobą sprzed 10-ciu czy 20-stu lat. To co ważne, że można odbić piłeczkę i odciągnąć swoją własną uwagę od siebie.

Bo po co za dużo się sobie przyglądać? Jeszcze się czegoś o sobie dowiem i trzeba będzie w końcu nad sobą popracować. Dokopać się do tego i owego, wrócić do czegoś, i odpuścić, uleczyć.

Zamiast tego można załadować armatę w grubą amunicję i zaraz potem, jak odbije się piłeczkę można strzelać dalej:

Nie rozumiem jak można być chorym i palić

Szczerze? Ja też nie.

Ale tak to już jest, że mimo, że większość ludzi uważa się za inteligentnych, ta sama większość tej inteligencji nie używa nawet w połowie.

Szanuję każdego człowieka i istotę żyjącą. Jednocześnie jednak patrząc obiektywnie.

Kiedy zwierzę czuje, że jest np. chore, robi sobie głodówkę i pije dużo wody. Człowiek nie. Dostaje diagnozę po operacji ratującej życie, że jedną z głównych jej przyczyn była nadwaga i otyłość brzuszna i co robi? Rok później w najlepsze wpieprza wszystko, co postawią przed nim na stole. Za chwilę BAM, witaj nadwago i witaj po raz kolejny zagrożenie wylewu. Czy to jest inteligentne? Czy to jest mądre? Czy to jest z poszanowaniem własnego istnienia?

Ale nie ważne, w tym samym czasie można dowalić innym i zając się nimi i mówić im jak mają żyć, że przytyli, albo że nie rozumiesz jak mogą robić to czy tamto.

Łatwiej zająć się kimś innym niż sobą i poszukaniem co powoduje, że jem bez opamiętania nie szanując swojego życia.

Każdy człowiek raczej wie do czego prowadzi palenie papierosów, a jednak wiele osób pali – świadomie. Czy jam mam na to wpływy? Nie, mam wpływ na to czy palę ja. Nie palę, a więc mimo, że nie rozumiem nawet mojej mamy, która to robi, zostawiam to jej, bo to jej lekcja.

Kiedy przestaniesz skupiać się na innych.
Zastanawiać się co robią i jak.
Oceniać, że to niesprawiedliwe, że ktoś ma tyle pieniędzy, albo szczęścia.
Kiedy przestaniesz śledzić osoby z mediów społecznościowych, wydając o nich osądy, nie znając ich intencji i ukrytych emocji.
Kiedy w końcu skupisz się na sobie… Będziesz mieć szansę tworzyć swoje życie, a nie je tylko tkać z przypadkowych, niekontrolowanych emocji i reakcji.

Kiedyś byłam pierwsza do potępiania i podkreślania tego jak to ktoś jest nieodpowiedzialny, bo np. zaszedł w ciążę z kimś z kim nie wiadomo czy będzie. Bo zaczął się spotykać z kolejnym żonatym facetem. Bo, bo, bo…
Pierwsza w kolejce do rzucenia kamieniem.

Dziś.
Moje serce mówi – zajmij się sobą. Sprawdź gdzie sama nie żyjesz według własnych zasad. Sprawdź czy u Ciebie wszystko płynie z serca. Nad czym sama możesz popracować.

ZWŁASZCZA, GDY INNI PRÓBUJĄ ZAJMOWAĆ SIĘ MNĄ NADMIERNIE – SERCE MI MÓWI – ZAJMIJ SIĘ SOBĄ.

A kiedy nachodzi mnie ochota na jakąś krytykę dobrze wiem, że jest to próba odwrócenia uwagi przez moje ego od czegoś ważnego dotyczącego MNIE. Że gdzieś tam ukrywa się jeszcze trup w szafie, i umysł boi się go wyjąć.

I po prostu łatwiej jest uczepić się czegoś innego.
Poobserwuj siebie i innych. Zobacz co robią oglądając telewizję. Jadąc samochodem. Ilu jest domorosłych psychologów znawców wszystkiego, którzy wiedzą jak powinno się żyć i coś robić, ale jakoś kurde nie widać tego w ich życiu.

Od kiedy przekierowałam uwagę na siebie i zaczęłam zajmować się sobą, bo tylko na swoje zachowania i wybory mam wpływ, buduję zupełnie inne relacje. Osoby, które służyły mi jako tzw. tarcze chroniące przed poznawaniem siebie i, zniknęły z mojego życia. Nie mam potrzeby zajmowania się innymi. Kady jest w tym miejscu w którym ma być. Niczego za nikogo nie zrobię. Ty też nie.

Kiedy to zrozumiesz i przyjmiesz, poczujesz dużą ulgę. W końcu będziesz mogła naprawdę zacząć coś zmienić, a nie frustrować się, że ty wiesz jako coś można, ale ktoś Cię nie słucha.

Chcesz coś zmienić?

Przestać skupiać się na innych i ich pouczać. Nawet jeśli jesteś teraz na ścieżce rozwoju mentalnego i duchowego, możesz mieć taką tendencję, że zamiast szukać lekcji dla siebie widzisz lekcje dla innych.

Czyli siedzisz na szkoleniu, lub czytasz książkę i mówisz sobie w duchu: A no właśnie mój maż, czy przyjaciółka, mama itd. tak mają i powinny to i to.

Jeśli coś trafia do Ciebie, oznacza to, że jest przekazem dla Ciebie i rezonuje z Tobą. Im szybciej to przyjmiesz, tym szybciej będziesz mogła ruszyć dalej.

Nie bój się więc i zajmij się sobą!
Sylwia