Ciężka praca się opłaca. Tylko przez ciężką pracę można osiągnąć sukces.

Te przekonania, choć nie raz już na pewno poddawane pod wątpliwość przez Twoją świadomość, siedzą jednak w Tobie głęboko i wygodnie zakorzenione. Nic dziwnego – w końcu dostaliśmy ten wzorzec w prezencie przez historię naszych przodków.

Do dziś szczerze i prawdziwie nie wierzymy jeszcze, że obfitość i wszelkie zasoby, jakich potrzebujemy są dla nas dostępne na wyciągnięcie ręki. Nie wierzymy, bo nie nauczyliśmy się jeszcze kreowania swojej rzeczywistości w nowy sposób.

W dzisiejszym odcinku podcastu WYSOKIE WIBRACJE zapraszamy Cię do procesu uzdrowienia starego wzorca. Zmień sposób myślenia o tym, jak pracować, aby zmaterializować sobie świat według swoich celów i marzeń.

Podczas tego procesu:

  • przyjrzymy się dokładniej temu, jak wiele osób myśli o tym, dlaczego trzeba ciężko pracować
  • zadamy Ci ważne pytania, które nam samym dawno temu uświadomiły, dlaczego trzymałyśmy się przekonania o tym, że tylko ciężka praca się opłaca
  • opowiemy Ci historię tego, jak same zmieniłyśmy swoją świadomość o sobie, a tym samym – swoje efekty finansowe i sposób, w jaki pracujemy
  • przedstawimy Ci jasne kroki, które warto podjąć, aby uzdrowić stary wzorzec i zastępować go nowym, o tym że praca może być lekka, przyjemna i z powołania
  • zrozumiesz też, w jaki sposób przekonać umysł analityczny do współpracy z polem serca

Z lekkością i radością zapraszamy Cię do dzisiejszego odcinka – z wdzięcznością za każde udostępnienie.

Twój wkład pomaga rozwijać nam ten program i docierać do jeszcze szerszego grona osób, które powinny usłyszeć ten przekaz!

Sylwia, Honorata

***

SŁUCHAJ W SoundCloud LUB POBIERZ NA KOMPUTER

***

OBSERWUJ NAS I SŁUCHAJ W APLIKACJI SPOTIFY

***

ODTWARZAJ PRZEZ YouTube

Uzdrawianie niewspierających wzorcówZwiększanie połączenia z wyższą jaźniąOdblokowanie na finanse i wewnętrzne spełnienie

duchowekursy.pl

ZOBACZ DOSTĘPNE KURSY .MP3 I ONLINE
POZNAJ DUCHOWE KURSY

***

PRZECZYTAJ

H: W dzisiejszym odcinku podcastu weźmiemy na tapetę pewien wzorzec. Wzorzec i przekonanie, które jest w nas, ludziach lubiących pracować, bardzo głęboko zakorzeniony. A to przekonanie i ten wzorzec brzmią: sukces osiąga się ciężką pracą.

S:  No i teraz skąd w ogóle taki wzorzec może być w Tobie czy jest też chociażby we mnie? Dlatego, że ja już jakiś czas temu odkryłam jak bardzo mocno zakorzenione mam ten wzorzec w sobie. I dosyć ciężko było mi z niego wyjść, ale tak to już jest, kiedy chodzimy do szkoły i nawet w szkole podstawowej ja pamiętam, kiedy powtarzano nam w szkole muzycznej, że tak naprawdę nie liczy się do końca talent. Może być ktoś kto jest średnio utalentowany, jeżeli będzie bardzo ciężko pracował to w końcu osiągnie sukces tą ciężką i wytrwałą pracą.

H: No właśnie obserwujemy sportowców, twórców, muzyków. Obserwujemy, ba! Daleko szukać naszych rodziców i opiekunów, którzy ciężko pracują na ten jeden kawałek chleba. I wydaje nam się, że powinniśmy tak samo, że wręcz musimy tak samo, żeby osiągnąć coś więcej w naszym życiu. I mamy zakorzenione takie przekonanie, że jeśli chociaż jeszcze jedną godzinę dłużej będziemy pracować. Jeśli jeszcze bardziej się do czegoś przyłożymy, to osiągniemy więcej niż nasi poprzednicy. Czy na pewno?

S: To jest bardzo dobre pytanie czy na pewno? Bo kiedy chociażby, szczerze, z obserwacji swoich rodziców odpowiemy sobie na kilka pytań na przykład. Na przykład na takie, czy rzeczywiście nasi rodzice osiągnęli ten sukces, o którym marzyli pracując tak ciężko. Czy rzeczywiście osiągnęli to wszystko, co sobie zakładali, że ciężką pracą osiągną w wieku 20 lat.

H: Nawet przyglądając się temu dalej możemy zadać sobie pytanie i zadać, nawet jeśli mamy taką możliwość naszym rodzicom pytanie, czy oni są szczęśliwi, przez sposób w jaki pracowali? Czy to dalej przełożyło się na inne sfery ich życia.

S: Ja na przykład z doświadczeni patrząc na swoich rodziców, którzy naprawdę ciężko pracowali prowadząc swoje biznesy i po rozmowach z nimi wiem, że ta ciężka praca, mimo że dała im część z tych rzeczy, do których dążyli, to spowodowała na przykład w mojej mamie wielkie wypalenie. Czyli to pracowanie wiele godzin dziennie, bardzo często 7 dni w tygodniu, spowodowało, że ona zrezygnowała w pewnym momencie z siebie i z różnych innych swoich marzeń.

H: I to wypalenie to myślę, że jest takie słowo klucz z którym będziemy głębiej pracować w tym odcinku podcastu, ponieważ jestem wręcz przekonana, że jeśli tego słuchasz w tym momencie, a jest dość też taką osobą, która na przykład szybko je posiłki dlatego, że jest przyzwyczajona, że trzeba szybko zjeść żeby znowu wrócić do swoich obowiązków, albo szybko wypalić tego papierosa żeby wyjść z przerwy i wrócić do pracy. No to właśnie, dochodzisz w pewnym momencie do jakiejś ściany i takiego momentu, z którego nie ma odwrotu, w którym twoje ciało odmawiać i posłuszeństwa, a twoja głowa ma wrażenie, że nie jest już w stanie więcej przyjąć.

S: No i właśnie, kiedy Twoja głowa i ciało odmawiają ci posłuszeństwa, to jest jeden z takich symptomów, z takich znaków dla Ciebie, że ciężka praca nie przynosi do końca korzyści. Więc takie pytanie, które pojawia się gdzieś z tyłu mojej głowy jest to, komu przynosi korzyść Twoja ciężka praca, i kiedy zadasz sobie głośno to pytanie. Komu przynosi korzyść moja ciężka praca? I będziesz szczerze sobie odpowiadać a więc, w pierwszej kolejności, to co też u mnie się pojawiło, że mi wcale nie przynosi korzyści moja ciężka praca, dlatego, że przynosi mi frustracje, w końcu przynosi wypalanie, po drodze zmęczenie, zwątpienie i tak dalej i tak dalej. No to zastanawiasz się okej, komu może przynosić? Może przynosić, jeżeli nie pracujesz dla siebie, jeżeli nie tworzysz czegoś dla siebie, może przynosić korzyści oczywiście Twojemu szefowi. Ale może też przynosić ukryte korzyści, na przykład, Twojej rodzinie. Nie muszą to być rodzice, ale chodzi o takie podświadomy korzyści dlatego, że czasami obserwuje się w rodzinach, może tego nie doświadczasz u siebie (ja na szczęście nie doświadczyłam tego u siebie), że rodzice czy dziadkowie są trochę zazdrośni o to, że coś temu młodemu człowiekowi idzie łatwiej. I można to wyłapać gdzieś w rozmowach podczas świąt czy różnych uroczystości rodzinnych.

H: kiedy zaczniesz dochodzić do takich wniosków i obserwacji, odpowiadając sobie na to niezwykle ważne pytanie, czyli komu faktycznie daje korzyść Twoja ciężka praca? Możesz w jakimś momencie popaść w taki gniew, trochę złość na samego czy samą siebie. I tutaj musisz też szybko uświadomić sobie, że jesteś w procesie. Jesteś w procesie zmiany Twojego przekonania i wejście w gniew czy frustracje jest naturalne, oczywiście, ale zaraz potem musisz się szybko z tego wyciągnąć i wejść do tego poziomu zrozumienia i akceptacji. Ponieważ musisz też zrozumieć, że to już było, jesteś teraz w procesie pracy nad nowym. W związku z tym staraj się nie wchodzić w stare schematy, tylko zaraz po tym zacznij się przekonywać, co możesz z tym zrobić? I o tym będziemy za chwilę mówiły. Ale zanim do tego przejdziemy, to jeszcze kolejnym pytaniem na który możesz sobie odpowiadać będąc w tym procesie jest: jaką korzyść Tobie daje ta ciężka praca? Czyli jaki obraz samej i samego siebie tworzysz sobie w głowie przez ciężką pracę i pracowanie ciężko, długo i zachorowanie się bardzo często.

S: I teraz to mogą być różne rzeczy, ale żeby dać kilka przykładów to, oczywiście może być tak, że będziesz ostrzegała siebie na przykład jako kogoś bardziej wartościowego po prostu. Kogoś kto zasługuje na przykład na uznanie, czy to znajomych, czy rodziny. Kiedy pojawiasz się na różnego typu spotkaniach i opowiadasz jak to ciężko nie pracujesz, jak to ciężko nie budujesz swojego biznesu. Czy pracujesz w korporacji i po prostu ludzie w koło Ciebie cię żałują. Czyli to jest tak, że ty czujesz się też doceniona, że ty czujesz się zauważona i że w końcu też zaskarbiasz sobie taką uwagę otoczenia poprzez właśnie tą ciężką pracę.

H: I już przez taką obserwację możesz dostrzec, czego nie dajesz sam i sama sobie i nad czym musisz popracować głębiej, żeby to uznanie, żeby tę miłość, żeby to docenienie dać sobie samodzielnie.

S: Na tej drodze weryfikacji i zadawania sobie kolejnych pytań, które pokazują Ci czym jest dla Ciebie ta ciężka praca, co ona daje Tobie, co ona daje innym. W pewnym momencie zdasz sobie sprawę i odczujesz to bardzo mocno, że ta ciężka praca, może była dobra dla Twojego ego, ale zupełnie nie jest dobra dla Twojej duszy i dla Twojego serca dlatego, że nasza dusza, ona nie potrzebuję ciężko pracować, ponieważ ona przychodzi tutaj z taką można powiedzieć świadomością tego, że ona już wszystko ma. Wszystkie zasoby, które są potrzebne żeby ona się tutaj spełniała ma. Wystarczy tylko dopuścić do głosu serce.

H: I na pewno nieraz u nas już podcastach słyszałaś i słyszałeś o tym, że mamy w sobie tę iskrę boską, że tak naprawdę jesteśmy twórcami i bogami naszej własnej rzeczywistości. W związku z tym przez sposób w jaki czujemy i dalej idąc za tym, myślimy o sobie i o świecie, w taki sposób ten świat i siebie kreujemy. Więc jeśli nadal będziesz w tym przekonaniu, że tylko ciężką pracą można osiągnąć więcej, to to będzie dla Ciebie prawdą. Natomiast to prawda będzie Ci często dawała po nosi i będzie Ci pokazywała, że możesz zmienić to przekonanie na swój temat i dotrzeć do źródła swojej wewnętrznej mocy, takiej mocy, która nie potrzebuję wysiłku umysłowego i fizycznego, do tego żeby piękny świat wokół siebie i kreować. W swoich zasobach masz już dostęp do wszelkiej mądrości, która jest ci potrzebna do tego, żeby móc pozwolić sobie pracować mniej, pracować mądrzej, pracować bardziej wytrwale. I w lekki, naturalny sposób osiągać przy tym więcej.

S: I teraz w jaki możesz wyjść z tego przekonania, że tylko ciężka praca może zaprowadzić się do sukcesu? Być może pomoże Ci troszeczkę nasza historia i też to w jaki sposób my sobie z tym poradziliśmy i wciąż radzimydlatego, że to jest jednak praca, taka która gdzieś wymaga troszeczkę czasu. Na samym początku, kiedy zaczynałyśmy tworzyć Embrace Your Life poświęcałyśmy dziesiątki, jak nie setki godzin, na tworzenie różnego typu tuneli i produktów wręcz powiedziałabym produkcików. Wyzwaniem było tutaj to, że tworzenie tych produktów i tych tuneli zajmowało nam bardzo dużo czasu, ale nie przynosiło nam takich efektów o jakich marzyliśmy, czy do jakich dążyłyśmy.

H: Wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy o tym, że głównym wyzwaniem nie jest to jakie mamy umiejętności na temat sprzedaży online, tylko to jakie mamy przekonanie na temat samych siebie. Dlatego, że nam wydawało się, oczywiście nieświadomie, później do tego doszłyśmy, że my nie jesteśmy jeszcze gotowe na pracę z osobami, które są już bardziej świadome tego jak sprzedawać online. I to jest taki taka historia dosłownie naszej marki, więc tworzyłyśmy te produkty i produkciki dla osób zupełnie początkujących, ale przez sposób w jaki zaczęłyśmy rozmawiać każda sama ze sobą i przez sposób w jaki zaczęłyśmy sobie też zadawać pytania, przepracowałyśmy sposób w jaki myślimy o sobie i zaczęłyśmy dzięki temu inspirować się też przy naszych mentorach do tego, żeby pozwolić sobie na więcej. Żeby pozwolić sobie też na pracę z osobami, które są gotowe na więcej.

S: I to co powiedziałaś, że zaczęłyśmy sobie zadawać też odpowiednie pytania. Jednym z takich pytań było też na początku co w ogóle nas kręci w tym co my robimy do tej pory? I pozwolenie sobie, na odpuszczenie pewnych rzeczy, które już nas nie kręciły, czyli odpuszczenie przywiązania do tego, że okej nauczyłam się tego, poświęciłam bardzo dużo czasu żeby coś stworzyć i co teraz? To po prostu zostawię? To przecież była ciężka praca.

H: No i też za tym wiązało się takie przekonanie i strach, że jeśli to odpuszczę, to nie będę miała tej stabilizacji, bo mimo tego, że idzie kiepsko i idzie jak po grudzie, to jednak można zapłacić te rachunki. Ale ponieważ nauczyłyśmy się w pewnym momencie, też inspirując się przy naszych mentorach, że tą samą ilością pracy można osiągnąć znacznie większe efekty, to dokonaliśmy takiego skoku kwantowego i oczywiście on związany był z ryzykiem, bo przez pewien czas nie było tych zysków takich jak chciałyśmy, ale to był też ten moment przechodzenia, takiej transformacji i takiej można powiedzieć inicjacji, dawania sobie tego pozwolenia na pracowanie mniej, mniejszym wkładem za większy zwrot finansowy.

S: I też jeszcze jedna rzecz, która przy tym wszystkim się wydarzyła to to, że zaczęłyśmy pozwalać sobie na odpoczynek. przestaliśmy się czuć winne w momentach w których nic nie robiłyśmy, bo na przykład nie było wtedy flow, bo na przykład nie przychodziło nic do nas, więc, przestałeś my robić coś na siłę, tylko dlatego, że był taki plan i tylko dlatego żeby mieć poczucie, że coś jest zrobione. Nauczyliśmy się, że lepiej jest zrobić nic szczerze, niż zrobić coś z wielkim wysiłkiem i naciskiem.

H: I zaraz po tym odpoczynku, kiedy faktycznie dałyśmy sobie to pozwolenie, żeby odpocząć, to tą pracę, którą miałyśmy wykonać i kiedyś robiłyśmy to i wykonywaliśmy przez kilka godzin z ogromnym ciężarem, tak jakby, wiesz ktoś przywiązał Ci pług dosłownie albo dwa i Ty je ciągniesz z dużym wysiłkiem. To tę samą pracę później okazało się, że możemy zrobić w 1/3 czasu.

S: W tym naszym procesie zmiany podejścia do ciężkiej pracy versus, można powiedzieć, mądra praca. Chociaż nie lubię tego sloganu, ale dla uproszczenia tutaj możemy tak powiedzieć. To w tym całym naszym procesie, bardzo ważne było też to czego po drodze przez stałyśmy się bać i też co odkryliśmy. Czego się w ogóle bałyśmy. Jedną z takich rzeczy był właśnie strach przed oceną przed oceną, zwłaszcza bliskich pomimo tego, że ja nigdy tej oceny nie doświadczyłam. Ale czułam takie powiązanie z klanem, więc bliżej mi było do tego, żeby ciężko pracować i w ten sposób osiągnąć sukces, niż właśnie pracować mniej, pracować mądrze, pracować na flow i osiągać coś więcej, niż osiągnęli moi rodzice.

H: Ja myślę, że nawet pod tą oceną dla wielu osób, bardzo często kryje się taki strach przed tym, że inni, czyli właśnie najczęściej bliscy, będą mieli rację. I nawet jeśli nie usłyszeliśmy nigdy wprost od nikogo, że to coś złego jeździ osiągniesz ten sukces mniejszym nakładem pracy, to jednak gdzieś tam w głowie rodzi nam się takie przeświadczenie, że mniej pracować to nawet jest jakiś grzech.

S: O tak! To, że grzech, ale to nawet nie musiałyśmy tego słyszeć w rodzinie, czy w domu. To jest też coś co się gdzieś tam cały czas przewija, jeżeli chodzimy do kościoła albo jeżeli spotykamy się w różnego typu grupach. To w kontekście rozmów możemy wywnioskować, że właśnie pracować mało? To w ogóle jest nieludzkie pracować mało.

H: No i też nie mamy i nikt nas nie uczy o takim doświadczeniu i przeświadczeniu, że to nasze wręcz ludzkie prawo, aby otaczała nas obfitość. Dlatego, że nikt nie uczy nas dostrzegać piękna i obfitości w małych rzeczach. I przez to, że nie umiemy widzieć tych małych rzeczy i tego jakie piękno się w nich kryje, nawet w naturze, to nie umiemy też docenić samych siebie i dać tego przekonania, że obfitość jest w nas wpisana.

S: Ja bardzo lubię, jak podsumowuje to Biblia, która ma naprawdę bardzo wiele fajnych i mądrych, takich życiowych w sobie tekstów. Jest tam taki fragment, nie powiem teraz oczywiście gdzie zapisany, nie jest to istotne. Ale jest fragment, który mówi o tym, że źródło, że Bóg daje roślinom i zwierzętom wszystko czego one potrzebują. Pomimo tego, że na przykład porównując to z lilią, która po prostu sobie jest ona z flow wykonuje swoją pracę, czyli rośnie a dostaję wszystko czego potrzebuję, żeby rosnąć. I tak samo jest z nami. Kiedy właśnie pozwolimy sobie na zaakceptowanie tej obfitości to wtedy będziemy mogli z ulgą pracować lekko.

H: I jest nawet takie powiedzenie, że z prądem płyną śmieci, nie wiem, czy słyszałaś czymś takim, że z prądem płyną śmieci więc musisz płynąć pod prąd, musisz ciężko pracować rękami, musisz zaharowywać się żeby płynąć pod prąd. A my już nie raz doświadczyliśmy tego, że tak naprawdę odpuszczając, puszczając tę potrzebę kontrolowania tego jaki efekt przynosi nam praca, taka właśnie umysłowa bardziej, tym większe efekty i tym szybciej mamy konkretne efekty. I my raczej mamy takie przekonanie a propos tego powiedzenia, żeby płynąć z prądem. Żeby płynąć z swojego flow, tylko zastanowić się czy jesteśmy w odpowiedniej rzece. Bo jeśli płyniesz w takich rzece, w której są tylko śmieci, to nieważne czy będziesz płynąć pod prąd czy z prądem i tak coś cię porwie i tak coś w ciebie wniknie i tak coś w tobie zostanie, co nie jest dobre dla Ciebie. Ale jeśli wyjdziesz z tej rzeki, otrząśniesz się z tego wszystkiego co w Tobie zostało, co przyległo i zrobisz porządek z tym, to wtedy możesz przejść do takiej czystej rzeki, w której możesz sobie po prostu odpoczywać i płynąć z prądem.

S: Bo też z tą ciężką pracą związane jest to, czemu poświęcamy naszą energię. W tej rzece co o której mówiła Honorata, w tej rzece pełnej śmieci zazwyczaj naszą energię poświęcamy na te rzeczy, które sprawiają, że musimy ciężko pracować, a więc na przykład skupiamy się chociażby na narzekaniu. Dlaczego? Dlatego, że w rzece płyną obok nas osoby, które non stop narzekają. Bardzo ciężko pracują i narzekają na to. A więc my przejmując wzorzec ciężkiej pracy, także narzekamy. Teraz wychodząc z takiej rzeki pełnej śmieci, przechodząc do tej czystej rzeki, źródlanej rzeki, nie na marne jest taka nazwa, źródlana, krystaliczna, czysta woda. Możemy energetycznie podłączyć się właśnie pod nasze źródło i dzięki temu też zacząć zmieniać nasze przekonania wobec pracy.

H: I korzystać z mądrości tego źródła, więc kiedy już jesteś w tym procesie wychodzenia z brudnej rzeki i otrzepywania się to teraz, jak sprawić dla siebie, aby wejść z lekkością w nowe przekonania o tym, że Twoja praca jest lekka łatwa i przyjemna i bez wysiłku przynosi Ci wystarczającą obfitość?

S: Być może jednym z prostszych kroków, kiedy już wejdziesz do tej czystej rzeki, będzie rozejrzenie się za osobami, które wcale ciężko nie pracują a osiągają sukces właśnie dzięki temu, że działają z flow. I to nie musi być trudne, dlatego że jeżeli w swoim otoczeniu, jeszcze na samym początku tym najbliższym nie będziesz miała takich osób, czyli będziesz sobie płynąć i jeszcze nikt obok ciebie się nie pojawi, to gdzieś w oddali może ci zaświecić taka osoba. Osoba publiczna taka chociażby jak Richard Branson, który w każdym swoim biznesem udowadnia, że nie praca ciężka, ale praca skupiona na efektach, praca skupiona na współpracy z odpowiednimi osobami, w ogóle na odpowiednich wartościach z odpowiednimi intencjami, może przynosić długofalowej wieloletnie sukcesy.

H: Przy okazji takiego poszukiwania, gdzieś tam w oddali może się okazać, że jeszcze bliżej, jeszcze bliżej, jeszcze bliżej są inne iskierki takie na wyciągnięcie ręki, z którymi możesz się połączyć, które możesz poznać z którymi możesz porozmawiać i zobaczyć dosłownie i doświadczyć tego w jaki sposób ich ścieżka zaczęła się zmieniać. W jaki sposób oni spełnili dla siebie ten amerykański można powiedzieć sen. I warto z takimi osobami spędzać więcej czasu, poznawać je i poznawać też sposób w jaki myślą, właśnie o sobie i o świecie. Dlatego, że przy takiej relacji, przy takiej możliwości kontaktu zobaczysz też jeszcze wyraźniej swoje, można powiedzieć ograniczenia. I będziesz widzieć też sposób w jaki te osoby z lekkością stosują już to, czego Ty się dopiero uczysz.

S: Takie osoby też dają wielką siłę i wielkie wsparcie. Ale co jest niesamowite, jak ja sobie przypomnę na samym początku, kiedy my zmieniliśmy w ogóle to przekona, na temat pracy, to ja miałam takie poczucie, że jesteśmy kurczę jakimiś jedynymi, dwoma osobami na bezludnej wyspie takiego podejścia. I w momencie, kiedy nakierowałyśmy się na to żeby szukać takich osób, zaczęłyśmy inspirować się chociażby Oprah Winfrey, czy właśnie zaczęłyśmy współpracować z naszymi mentorami. To wszystko spowodowało, że dzisiaj ja mam wrażenie, że odosobnionymi osobami w moim otoczeniu są te, które mówią, że trzeba ciężko pracować, żeby osiągnąć sukces. Czyli to się odmieniło na przestrzeni trzech ostatnich lat.

H: To jest też naturalny proces i musisz do tego przywyknąć i pozwolić sobie na to, że niektóre osoby będą po prostu znikały gdzieś. Wasze ścieżki się rozejdą i To jest naturalny proces. Natomiast warto sobie na to pozwolić, bez takiego sentymentu, że coś tracisz. Dlatego, że wcale nie tracisz, Ty po prostu doświadczyłaś i doświadczyłeś już z tą osobą tych konkretnych zdarzeń, doświadczeń których miałeś czy miałaś doświadczyć i teraz jest moment na dalszy etap dla Ciebie. No dobrze teraz pora na kolejny sposób. Czyli dalej jak wychodzić z tego przekonania o tym, że tylko ciężka praca się opłaca. Ważne jest to, żeby otworzyć pole serca. Na pewno już słyszałeś i słyszałaś o tym, że nasze serce to jest tak naprawdę osobny mózg. Nasze serce posiada takie neurony takie komórki, które potrafią czuć. I to czucie to jest coś takiego pierwszego co odczuwamy, nawet przed tym zanim do głosu dojdzie nasz umysł i nasz mózg.  W związku z tym otwieranie częściej serca może spowodować, że w końcu zaczniesz dostrzegać te możliwości, które od dawana już pukają do twoich drzwi, ale nie mogły się do ciebie dostać, dlatego, że przyzwolenie i pierwszeństwo miało twój umysł analityczny.

S: No tak i analizy, i zadawanie sobie pytań z umysłu powodowały, że włączał się strach, a więc nie wchodziłeś w pewne projekty. Ja jestem pewna, że gdyby każdy człowiek na świecie kierował się takim pierwszym czuciem, tym co płynie z serca, jeżeli chodzi o to jakie działania ma podjąć, z kim te działania ma podjąć, w którym kierunku ma pójść, wszyscy ci ludzie, w zasadzie wszyscy ludzie na ziemi byliby szczęśliwi i spełnieni. Dlatego, że każdy dzięki słuchaniu swojego serca robiłby to, do czego jest powołany.

H: I to otwieranie pola serca wiąże się między innymi z otwieraniem się na nowe możliwości i na nowych ludzi w twoim otoczeniu. Niestety też bardzo często przy takim pierwszym kontakcie, przy pierwszym usłyszeniu tego, żeby otworzyć swoje serce, mamy gdzieś z tyłu głowy jakąś słabość na myśli. Dlatego, że mamy otworzyć swoje serce, więc mamy pokazać wszystkie swoje emocje, uczucia, ale przecież my nie chcemy tego robić, bo one są zarezerwowane tylko dla niektórych. Nie, tutaj nie do końca o to chodzi. Tutaj bardziej chodzi o to, żeby otworzyć swoje serce na siebie, żeby bardziej wyraźnie i głębiej wsłuchiwać się w siebie, w swoje emocje i zacząć je rozumieć i przede wszystkim dostrzegać też te pierwsze impulsy które do ciebie przychodzą. Dlatego, że jeśli pierwszeństwo ma twój umysł analityczny, to wtedy większość decyzji podejmujesz tylko na takiej podstawie, bo muszę przetrwać, bo muszę zrobić to dla siebie żeby mieć co zjeść, co włożyć do garnka za to zapłacić ZUS i tak dalej i tak dalej. A kiedy masz otwarte serce, to dajesz sobie większą możliwość na marzenia, na wizualizacje, na doświadczenie czegoś co jest poza umysłem i ma dostęp do szerszej gamy możliwości.

S: I teraz kiedy już pozwalasz sobie na to, żeby otworzyć swoje serce, to też pozwalasz swojemu umysłowi otworzyć się a trochę inne pytania, które możesz sobie zadawać. Dlatego, że w tym procesie zmiany przekonań ważne jest to, żeby zacząć zadawać sobie otwarte pytania. Pytania, na które sobie szczerze odpowiesz. Jednym z takich pytań może być na przykład jak będę się czuła, kiedy przestanę ciężko pracować.

H: I magia tych pytań otwartych polega na tym, że tutaj powolutku zaczynamy też przez pole swojego serca dostawać się do umysłu analitycznego i sprawiać, żeby one zaczęły współpracować. Czyli jeśli teraz, w tym momencie Twoja podświadomość nie wierzy w to, że możesz być milionerem pracując 0 godzin w tygodniu, no to nie przekonasz się do tego, tak.  Nie możesz sobie nawet zadać takiego pytania: „jakby to było być milionerem i w ogóle nie pracować?” Dlatego, że okej wszechświat może zacząć pracować na to, żeby dostarczyć ci odpowiedzi i poznasz kogoś kto będzie milionerem i nie pracuje już w tym momencie. Ale twoim zadaniem i tym procesem jest bardziej to, żebyś Ty sprawił i sprawdziła dla siebie coś, co będzie możliwe na ten moment. Dlatego właśnie te pytania otwarte muszą być bardzo precyzyjne i też nastawione na to co jest możliwe dla Ciebie teraz.

S: To jest ważne co powiedziałaś dlatego, że tak długo jak nasz umysł nie uwierzy w to, że coś jest możliwe, no to nie będzie wspierać działania naszego serca. Nie będzie wspierać też naszej duszy. Będzie po prostu cały czas działać antagonistycznie podsyłając nam nasze stare przekonania i stary sposób myślenia.

H: Dlatego też jest tak, że bardzo często afirmacje na początku dla osób, które o nich słyszą nie działają. Afirmacja no to jest takie zdanie twierdzące, tak mówimy sobie: „Jestem milionerem”. „Pracuje mniej”. „Pracuje mi się swobodnie”. I tak dalej i tak dalej, ale jeśli jeszcze tego nie doświadczyłeś, to nie wiesz, jak to jest i nadal twój umysł nie pozwala Ci przepuścić tych uczuć, tych emocji do podświadomości. Jeśli natomiast zadajesz pytania to właśnie otwierasz tą bramę możliwości i Wszechświat robi wszystko, żeby dostarczyć ci odpowiedź. Właśnie dlatego te pytania otwarte są tak magiczne.

S: I zobacz. Poprzez pytanie „jak się czuje, kiedy nie pracuje ciężko lub kiedy pracuje mniej?” pozwalasz wszechświatu dostarczyć tę odpowiedź, czyli on poprzez sen, poprzez różnego typu osoby, które spotkasz podpowie Ci jak Ty w tym momencie możesz się czuć. Też czasami postawić się w sytuacjach w których będziesz pracować mniej mając na przykład takie same efekty i wtedy, będziesz mogła doświadczyć tego na zasadzie: „Wow dziś pracowałam 4 godziny krócej mam taki sam efekt jak ja się z tym czuję? Czuję się tak” I tak już masz pierwszą taką odpowiedź, to się będzie pogłębiać i będziesz w stanie stworzyć sobie nową ścieżkę emocjonalną powiązaną z doświadczeniem.

H: No więc można powiedzieć, że tak naprawdę tym ostatnim etapem jest pozwolić sobie na odczuwanie tych wszystkich doświadczeń związanych z całym procesem, o którym w dzisiejszym odcinku podcastu usłyszałeś i usłyszałaś.

S: Więc życzymy Ci tego żebyś od dzisiaj doświadczała mniej pracy, zwiększyła flow i odczuwała radość z tego co robisz i z niesamowitymi efektami, o których nawet dzisiaj jeszcze nie jesteś w stanie pomyśleć.

H: Pamiętaj też o tym, żeby nauczyć się wdzięczności za te małe rzeczy. I nawet jeśli w tym momencie nie możesz sobie pozwolić na to, żeby pracować mniej, bo jesteś na etacie, i to jest całkiem prawdopodobne. To jednak tej wdzięczności jest też bardzo dużo magii. Więc życzymy Ci tej magii, życzymy Ci pięknych doświadczeń z pracy swobodniej z lekkością i dużej obfitości.

S: Bardzo dziękujemy Ci, że byłaś dzisiaj z nami i zapraszamy na kolejny odcinek podcastu.