Jak często w swoim umyśle wracasz do zdarzeń z przeszłości – tej dalszej lub tej mniej odległej?

Ludzki umysł w przeważającej większości ma tendencję do życia, reagowania i decydowania na bazie przeszłości. Głównie dzieje się to na poziomie nieświadomym.

Ciągłe życie w przeszłości energetycznie zamyka nas na nowe, nieznane, ekscytujące i rozwijające osobowość, ducha i ciało.

Jeśli dziś zastanawiasz się, dlaczego NOWE wciąż się jeszcze nie zmaterializowało, podczas wysłuchiwania 34. odcinka WYSOKICH WIBRACJI sprawdź, jak często jeszcze żyjesz przeszłością, oraz jak sobie z nią poradzić, aby wejść w NOWE z radością.

Do usłyszenia,

Sylwia

***

SŁUCHAJ W SoundCloud LUB POBIERZ NA KOMPUTER

***

OBSERWUJ NAS I SŁUCHAJ W APLIKACJI SPOTIFY

LUB APPLE PODCAST/ GOOGLE PODCAST – wyszukując nazwę WYSOKIE WIBRACJE

***

ODTWARZAJ PRZEZ YouTube

Uzdrawianie niewspierających wzorcówZwiększanie połączenia z wyższą jaźniąOdblokowanie na finanse i wewnętrzne spełnienie

duchowekursy.pl

ZOBACZ DOSTĘPNE KURSY .MP3 I ONLINE
POZNAJ DUCHOWE KURSY

***

PRZECZYTAJ

W dzisiejszym odcinku podcastu Wysokie Wibracje porozmawiamy sobie o tym jak puścić przeszłość, aby wejść w nowe z radością. Dlaczego w ogóle jest tak, że trzymamy się w przeszłości i dlaczego tak ciężko jest nam oderwać się, odciąć się od doświadczeń, które bardzo często powodowały jakiś ból, czy też cierpienie. Albo po prostu jakieś niemiłe wspomnienia. To jest też bardzo ciekawe, dlatego, że nawet jeżeli jesteśmy już w swojej drodze rozwoju, rozwoju osobistego, rozwoju duchowego, to zdarzają się takie momenty, kiedy ta przeszłość, której się trzymamy, bardzo często nieświadomie, puka nas w plecy tak po cichu i przypomina o sobie.

Zazwyczaj są to takie tematy z przeszłości, które spychamy. Spychamy jak najgłębiej się da, a one można powiedzieć, są takie ukryte gdzieś tam w czarnym kącie. Czekają właśnie na ten moment najmniej przewidywalny, jednocześnie najbardziej przewidywalny, żeby wyjść i o sobie przypomnieć. Wiele z nas, można powiedzieć, utyka w przeszłości dlatego, że to daje nam takie poczucie pewności, albo nawet przewidywalności. To poczucie pewności, też takiego bezpieczeństwa nawet, to jest w sumie jedna z sześciu naszych podstawowych potrzeb. Taka potrzeba, która musi być zaspokojona żebyśmy mogli mieć jako ludzie poczucie tego, że przetrwamy.

Każdy z nas potrzebuje mieć takie poczucie bezpieczeństwa i tego, że być może w jakiś sposób jesteśmy w stanie uniknąć, na przykład bólu, albo nie jesteśmy w stanie uniknąć jakichś niewygodnych sytuacji. Takie przejście z tego co znamy z przeszłości, do tego co ma być nowe dla nas, powiedzmy przejście do przyszłości. Chociaż za chwilę jak będziemy mówić o tym coś takiego nie istnieje, ale dla umysłu. Kiedy chcemy wyjść z tego co znamy, w to co jest dla nas nieznane, to dla naszego ego i dla naszego umysłu jest to bolesne a to sprawia, że przestajemy czuć się bezpiecznie. Bardzo często, dlatego wolimy tkwić w tej przeszłości.

Teraz wracając do tego, że nawet jeśli jesteśmy już na tej ścieżce rozwoju, to są właśnie takie tematy, które gdzieś tam sobie spychamy. Ja osobiście też doświadczam tego i to jest tak, że im więcej różnych rzeczy sobie uświadamiam, im więcej tematów mam przerobionych, im bardziej wydaje mi się, że jestem taka oświecona. Tym częściej wtedy i z wielką mocą z większą mocą wracają do mnie te tematy, których nie przerobiłam. Które zostawiłam sobie gdzieś tam w tej dalekiej przeszłości myśląc, że one mnie już nie dotyczą. A okazuje się, że przychodzą takie zdarzenia, przychodzą tacy ludzie, którzy wyciągają nam właśnie z tych ciemnych zakamarków tą naszą przeszłość. Wtedy potrzebujemy zacząć ją puszczać, aby móc w pełni wejść w nowe. Bo bez pożegnania tej przeszłości, w odpowiedni sposób i zaraz przejdziemy do tego jak to zrobić.

To nie jest oczywiście także jest jeden odpowiedni sposób, to jest taka droga, którą ja i Honorata gdzieś tam sobie powiedzmy opisałyśmy po naszych różnych doświadczeniach. Natomiast jeżeli po prostu się tego nie zrobi, czyli nie puści się tej przeszłości, no to ona będzie wracać do nas jak bumerang. Jedynym powodem, dla którego jest tam ciężko pożegnać się z przeszłością, to właśnie jest to poczucie bezpieczeństwa. A drugim może być to, że my ludzie, ja człowiek uwiążemy bardzo mocno różne wydarzenia z emocjami.

Ponieważ kojarzymy różne emocje z różnymi zdarzeniami to jest nam ciężko je odpuścić, nawet jeśli na przykład takie zdarzenie łączy w sobie dwie emocje: powiedzmy miłość i nienawiść i do tego też za chwilkę przejdziemy. Nie wiem jak ty ale ja jeszcze do tej pory, od czasu do czasu, łapie się na tym, że siebie coś lub kogoś oceniam przez pryzmat przeszłości, mając tendencję do powtarzania takich chociażby zdania jak np. „Ty zawsze robisz tak i tak” albo „ja nigdy nie robię tego i tego”, „ja boję się tego i tego”. To są takie zdania klucze, które wracają i których używamy nieświadomie. One wychodzą z automatu, ale to właśnie one pokazują nam w których sferach, w których obszarach z tą przeszłością się jeszcze nie pogodziłyśmy, nie pożegnaliśmy. To na pewno jest dla nas taką barierą, do tego, żeby w pełni wejść w nowe.

Co zrobić, bo mamy taką tendencję do tkwienia w tej przeszłości, do rozpamiętywania i skupiania się, zwłaszcza na takich negatywnych aspektach, tym co się nie udało, co nas bolało a to sprawia, że tę przeszłość przeżywamy w kółko. Na około cały czas, powtarzając sobie w głowie różnego typu historię zdarzenia, wracając do tego co nas właśnie gdzieś tam zraniło. Jesteśmy takimi niewolnikami tej przeszłości, Co możesz zrobić?

Po pierwsze możesz uznać każde zdarzenie, każdą swoją dotychczasową decyzję dlatego, że każda z nich doprowadziła cię do różnych odkryć na temat swój na temat życia i także do zmian. Uznanie właśnie dotychczasowych swoich kroków spowoduje, że każdy z nich będzie istotny dla twojej drogi. Kiedy już uznasz każdy ze swoich kroków, kiedy zaakceptujesz to, że każdy z nich jest częścią twojej drogi, to łatwiej Ci będzie zrozumieć tę drogę. To jest krok numer 2, do tego, żeby puścić przeszłość. Czyli po akceptacji, po uznaniu zaczynasz widzieć szeroki obraz tego co się działo i czasem jest tak, że na ten szeroki obraz trzeba chwilę poczekać, dlatego, że bardzo często akurat w danej chwili, kiedy wracasz do przeszłości, mówisz sobie „Kurde po co to w moim życiu?

Przecież to jest niepotrzebne mi teraz”, okazuje się, że za kilka lat, że to jest nieodzowny element Twojego życia i że bez tego zdarzenia, na przykład, nie miałabyś tyle siły i wytrwałości czy wiary w to, żeby coś zrobić. Podam ci taki przykład ze swojego życia.

Ja bardzo długo na przykład nie rozumiałam, po co mi była taka ścieżka mojej edukacji, czyli tego, że byłam w szkole muzycznej. Potem, że po liceum wyjechałam do szkoły biblijnej. Byłam potem na zarządzaniu sportem. Jakby to wszystko mi się nie łączyło. Ale w pewnym momencie, kiedy zaczęłam chociażby zajmować się edukacją innych, w taki sposób jak teraz, też robiąc szkolenia na żywo i szkolenia online zobaczyłam ten szeroki obraz. Zobaczyłam, że szkoła muzyczna dała mi obeznanie ze sceną, tworzyła we mnie umiejętność łatwego zapamiętywania różnych rzeczy i dała odwagę do tego, żeby stawać przed ludźmi pomimo stresu, który miałam w sobie. Potem szkoła biblijna i cały taki mój okres poszukiwania Boga sprawił, że otworzyła się we mnie ciekawość, ale też otwartość na inne obce niż znałam w moim życiu wcześniej.

Dzięki temu szukałam, grzebałam i odnalazłam wiele wartościowych informacji i wiedzy w źródle. Wszechświat dał mi różne przekazy w postaci wideo, w postaci książek, w postaci wystąpień różnych ludzi. I byłam otwarta na ten przekaz, na informacje, które płynęły ze źródła do mnie. Natomiast całe to zarządzanie i dziennikarstwo sprawiło, że łatwiej mi było i jest organizować różne rzeczy, współpracować z ludźmi, zarządzać powiedzmy zespołami, kiedy jej mam wokół siebie i w ogóle rozmawiać z ludźmi, a cały backgrund mój taki handlowo-rodzinny daje mi też łatwość sprzedaży, ale to wszystko zrozumiałam dopiero kilka lat temu. Dopiero kilka lat temu zobaczyłam ten obraz. Wtedy też zrozumiałam swoją drogę, a kiedy zaczęłam rozumieć tą swoją drogę, to mogłam puszczać kolejne elementy ze swojej przeszłości.

Być może w twoim życiu jest też tak, że miałaś już kilka takich „Aha momentów”. Kiedy wszystko Ci się w końcu złożył w jedno i zobaczyłaś, można powiedzieć, taki cały film a nie tylko jakąś stopklatkę wyrwaną z niego. Jeśli jeszcze tego nie doświadczyłeś, to pamiętaj o tym, że cierpliwość w tym przypadku i po prostu robienie swojego, jest kluczem do tego, żeby zobaczyć cały ten obraz. Ale też otwartość właśnie na to, że każdy krok z tej twojej przeszłości jest po coś. Nieważne czy jest on w twoim mniemaniu, na teraz, pozytywny, czy negatywny. Może być też tak i też mam wiele takich przykładów, że coś co na pozór w tym momencie wydaje ci się być dla ciebie negatywne i kojarzy ci się jakoś ze złymi emocjami, za jakiś czas, w stanie się dla ciebie drogocennym doświadczeniem, które da ci właśnie siłę.

Trzecim krokiem, trzecim takim elementem, który może pomóc Ci pożegnać się z przeszłością i wejść w nowe, jest zdanie sobie sprawy z tego, że czas nie istnieje, że jest tylko teraz i twoja percepcja czasu. Co to w ogóle oznacza? Oznacza to, że energetycznie wszystko dzieje się w teraz, ponieważ w energii nie ma czegoś takiego jak czas liniowy jakby w rzeczywistości poza dualnej nie ma liniowego czasu. Wszystko dzieje się w jednym momencie. Dlatego też, jeśli masz tak, że uciekasz od jakiegoś momentu, który w tej przeszłości dualnej, tej którą widzimy z umysłu i bierzemy w niej udział w naszym umysłem. I jest coś takiego w tej przeszłości z czym się nie pogodziłaś, czego nie uznałeś, to nie możesz oczekiwać innego teraz. To wszystko jest jednym. To wszystko po prostu jest tu i teraz. Twoje emocje są tu i teraz.

Zobacz nawet tak umysłowo patrząc, kiedy przypomnisz sobie jakieś moment z przeszłości, co się pierwsze pojawia?

Emocje. Weź sobie jakikolwiek moment, może być pozytywny, może być powiedzmy jakiś mniej przyjemny, ale co się w tobie pojawia, obrazy, które przywołują emocje. I teraz kiedy zaczniesz wytwarzać inne emocje względem tych obrazów, tych zdarzeń, spowodujesz, że nie tylko zmienisz swoją rzeczywistość, ale także w tym kiedyś. Ok. Kiedy już zaczynasz akceptować każdy krok w przyszłość i zaczynasz rozumieć swoją drogę wiesz, że wszystko dzieje się w teraz, to nawet nie kolejnym krokiem, bo czasami to jest tak, że te kroki to nie są takie kroki, które robisz po kolei 1,2,3,4, tylko po prostu chodzi o to, żeby przypatrzeć się, przyjrzeć się każdemu z nich.

Zrobienie porządków to jest coś co definitywnie wpłynie na pożegnanie się z przeszłością. Zadaj sobie pytanie, co teraz kryje się w czeluściach twoich szaf i różnych schowkach? Co tam masz? Widzisz ja byłam jeszcze niedawno takim zbieraczem pamiątek można powiedzieć. Miałam wielkie pudła z różnymi rzeczami od podstawówki poprzez liceum, aż po studia i trochę dalej. Ale w pewnym momencie widząc, że to wszystko jest rzeczywistością w tu i teraz i że jestem bardzo mocno emocjonalnie związana z niektórymi rzeczami, które przypominają mi niektóre zdarzenia, uznałam, że dla mnie osobiście nie jest to dobre. Ponieważ nie pozwala mi pójść do przodu.

Cały czas wracam do tej siebie sprzed iluś tam, iluś lat, a to powoduje, że uruchamiają się we mnie pewnego typu zachowania i reakcje, właśnie takie, które miałam kiedyś, w tej dualnej przeszłości. Zrobienie porządków, dla mnie na przykład, właśnie w takich pudłach z pamiątkami, było niesamowicie oczyszczające, ale ja też mówię tutaj o porządkach w ubraniach chociażby, w różnego typu szpargałach w kuchni. Może okazać się, że na przykład w kuchni kryje się wazon, który dostałaś od jakiegoś tam faceta, z którym nie masz już kontaktu, ale patrząc na ten wazon przypomina ci się jakieś wydarzenie, ono odpala w tobie emocje i odpala stary schemat działania, a to oznacza, że nadal nie pogodziłaś się, nie uznałaś tego momentu i pozbycie się tej rzeczy, może ci w tym troszeczkę pomóc.

Po porządkach, warto jest też przyjrzeć się relacjom samej ze sobą i też z innymi w kontekście wybaczania różnych rzeczy. I to jest taki kolejny krok uwalniający, kiedy przechodząc przez różne wydarzenia w swoim życiu, które do tej pory mogły powodować nawet często palpitacje serca albo strach i pocenie się, chociażby, bo też takie przypadki się zdarzają, że pewne osoby i nawet ich głos powodują w niektórych właśnie takie reakcje. Kiedy wybaczysz sobie to, że nawet być może podświadomie dałaś przyzwolenie na pewne zachowania, ale wybaczysz też innym to, że zachowali się w stosunku do ciebie tak a nie inaczej.

Wybaczanie to jest jeden z najbardziej uwalniających aspektów żegnania się z przeszłością. To też jest tak, że na tej ścieżce naszego rozwoju, my co jakiś czas odkopujemy, to co możemy wybaczyć sobie i to co możemy wybaczyć innym. Kiedy obserwujemy swoje zachowania, kiedy wracają do nas właśnie czasami, tak pukając nas w plecy różnego typu wydarzenia, to to jest ten czas, kiedy możemy zastanowić się czy wybaczyłyśmy i czy wybaczyłyśmy osobom zaangażowanym na przykład w jakieś wydarzenie. Takie wybaczanie możesz sobie przeprowadzić w różny sposób. Zrób to w najlepsze dla siebie sposób. Możesz na przykład napisać list do siebie, czy to takiej osoby i puścić go w wodę, czy też spalić uwalniając wszystko w eter. Możesz też, jeżeli jest ci to potrzebne do tego, żeby naprawdę to puścić, zadzwonić lub napisać do takiej osoby. Ja pamiętam, że ileś tam lat temu napisałam taki list do jednej ze swoich koleżanek z liceum. Wybaczając jej, ale też przede wszystkim sobie w naszych relacjach podejście, które miałyśmy do siebie wtedy. I to było niesamowite dlatego, że po napisaniu tego listu ja już czułam taką lekkość. A kiedy ten list do niej wysłałam i wiedziałam, że ona go otrzymała i przeczytała, bo powiedziała mi o tym to też poczułam, że to zdjęło jakiś taki bardzo duży ciężar energetyczny, który wisiał w naszej relacji nawet w momencie, w którym my nie miałyśmy ze sobą kontaktu. A więc wybacz sobie i wybacz innym.

Kolejnym ważnym krokiem jest uznanie swojej ważności. Uznanie tej ważności w tu i teraz. I mówienie sobie, że ok. „Jak zrobię to i to to już wtedy będę godna, już wtedy zasłużę, już wtedy będę ważna”, tylko uznanie, że jesteś wystarczająca i ważna teraz, a ponieważ to tu i teraz jest cały czas, bo jak wspominałam czas nie istnieje, to to uznanie wpłynie na wszystko. Na całą linię czasu z którą dualnie jesteś się związana, ale też wpłynie na wszystkie inne warianty rzeczywistości w których bierzesz udział. To może być teraz dla ciebie abstrakcja, ale właśnie tak to energetycznie działa. To jest trochę, pamiętam jak tzw. predestynację tłumaczono mi kiedyś w szkole biblijnej. Czyli jak to jest, że Bóg widzi wszystko, jak to jest, że wszechświat widzi wszystko i to doskonale wytłumaczy Ci mam nadzieję, to w jaki sposób właśnie działa energetycznie to wybaczanie sobie, robienie porządku, uznanie siebie w tu i teraz, uznanie każdego kroku. To jest tak jakbyś miała akwarium, i to akwarium to jest cały wszechświat i widać w nim ciebie.

I to jest tak że na początku tego akwarium to jest jakiś tam początek, powiedzmy twojego pojawienia się teraz akurat w tym wcieleniu i koniec akwarium, czyli drugi brzeg akwarium to jest koniec danego wcielania się. I energetycznie Wszechświat, Bóg to widzi wszystko z góry, czyli widzi co się dzieje na końcu, co się dzieje na początku, co się dzieje w środku. Widzi wszystkie warianty dróg do wyboru dla Ciebie i doskonale wie którą ty wybierzesz. To wszystko dzieje się tu i teraz. On po prostu widzi ciebie w każdym momencie i energetycznie tak się dzieje. Jeżeli dzisiaj uznasz, że jesteś ważna, to to wpłynie na to kiedyś, które jest widoczne energetycznie. I to jak kula śniegowa zmieni wibracyjnie i energetycznie twoją rzeczywistość, więc jeżeli chcesz wejść w to nowe, to potrzebujesz właśnie z tej perspektywy patrzeć na to, kiedy dokonujesz zmian, także tych emocjonalnych. I to też jest zmiana perspektywy w związku z przeszłością. Czyli jeżeli teraz na przykład odgrzebałaś w sobie jakieś wspomnienie, na którym pracujesz podczas tego podcastu albo teraz sobie przywołasz jakieś wspomnienie i masz z nim związaną jakąś emocje, to możesz w tu i teraz zmienić te emocje dotyczącą nawet tej przeszłości.

Czyli możesz zdecydować świadomie, że zamiast gniewu na przykład w jakimś momencie, Ty poczujesz miłość. Zastąpisz ten gniew miłością. Możesz to zrobić chociażby przez ćwiczenie koherencji serca i już w niektórych podcastach wspominałyśmy o tym, ale jeżeli słuchasz podcastu Wysokie Wibracje pierwszy raz, to koherencja serca to jest takie wejście w spokój, bo przez kilka bardzo długich oddechów. Najlepiej 10 oddechów takich, gdzie masz wdech na 10 i wydech na 10 i położenie ręki na sercu. Odczuwanie twojego serca i wejście w emocje miłości, czyli odczuwanie tylko i wyłącznie miłości, dobroczynności, współczucia, wszystkich pozytywnych emocji, które jesteś w stanie odczuć w tym momencie. I potem przypominasz sobie te wydarzenie z przeszłości i kiedy pojawia się ta emocja o niskim wibracjach, na przykład gniew to wyobrażając sobie ten moment zastępujesz tę emocje miłością. I tak zmieniasz perspektywę swojej przeszłości.

A dzięki temu zmieniasz tu i teraz patrząc właśnie z góry na wszystko, tak jak mówiłam o patrzeniu w to akwarium. Na sam koniec chcę też powiedzieć troszeczkę o tym dualizmie, o którym już wcześniej wspominałam, że w świecie dualnym mamy właśnie tę linię czasu. Mamy też bardzo dużo różnego rodzaju podziałów dlatego, że świat dualny to jest to czego doświadczamy na zewnątrz nas. W tym świecie króluje ego i umysł i wszystko jest podzielone.

Mamy dobro, zło, miłość, nienawiść, czarne, białe i tak dalej i tak dalej. Wszystko ma równoważniki swoje. Jest co świat, w którym cały czas człowiek za czymś goni, czegoś szuka, nawet w takich formach jak medytacja czy joga. Dlatego, że dzięki temu chce coś osiągnąć, chce się w jakiś sposób spełnić, ponieważ czuję brak spełnienia. Kiedy popatrz sobie na to, że ten dualizm, który do tej pory królował w Twoim życiu doprowadził Cię do odkrycia jedności i do uznania tej jedności, którą jesteś.

Dzięki tym wszystkim doświadczeniem dualnym, których potrzebujemy, do tego, żeby w końcu poczuć i odkryć to, że jesteśmy jednością, że możemy sobie sami tworzyć swój świat i odkrywać to, że nie my jesteśmy na tym świecie, ale że to świat jest w nas i że jesteśmy wszystkim jednocześnie i że tworzymy wszystko w każdej chwili. Kiedy tak popatrzysz sobie na te wszystkie doświadczenia, które do tej pory przeżywałaś w swoim życiu, to świadomie będziesz mogła kreować to nowe, właśnie jako jedność.

Podsumowując te krok, i które mogą pomóc ci puścić przeszłość i wejść w nowe z radością to uznanie każdego dotychczasowego kroku. Zrozumienie szerszej perspektywy, czyli całej swojej drogi tego, że czas tak jaki znasz umysłowo nie istnieje i jest tylko tu i teraz i percepcja tego czasu. Pamiętanie o robieniu porządków w rzeczach, ale także w głowie i w emocjach, bo to jest najważniejsze. Wybaczanie sobie i innym, to też pomoże ci pożegnać się z przeszłością. Uznanie swojej ważności w tu i teraz. Zmiana perspektywy w związku z przeszłością patrząc na nią z tej perspektywy jak w akwarium. I wdzięczność za te wszystkie rzeczy, których doświadczałaś i stworzyłaś w świecie dualnym, dzięki czemu możesz być świadoma jedności, którą jesteś i tego, że jesteś współtwórcą swojej rzeczywistości. Tej nowej rzeczywistości, w którą już dziś możesz wejść z radością. Bardzo serdecznie ci dziękuję, że byłeś dzisiaj ze mną i zapraszam cię już do kolejnego odcinka podcastu.